Sandomierska Wisła przyjeżdża na Świętokrzyską

Po emocjach pucharowych z Górnikiem Zabrze i bolesnej porażce z wiceliderem ekstraklasy podopieczni Tadeusza Krawca wracają do ligowych zmagań – już jutro pomarańczowo-czarni podejmą w derbach województwa Wisłę Sandomierz.

Drużyna z Sandomierza poczyna sobie bardzo dobrze w tym sezonie – zajmuje obecnie czwarte miejsce w ligowej tabeli po czternastu rozegranych meczach i ma na swoim koncie zaledwie jedną porażkę, poniesioną w dodatku w starciu z absolutnym hegemonem i liderem tej klasy rozgrywkowej, czyli Wisłą Puławy. Co więcej, pomimo dwóch rozegranych meczów mniej podopieczni Rafała Wójcika mają tyle samo punktów, co trzecia Wólczanka, zaś inne objawienie tego sezonu – Sokół Sieniawa, który ma w swoim dorobku dwa punkty więcej niż Wisła, też rozegrał jeden mecz więcej. Śmiało można więc określić naszego jutrzejszego rywala jako jedną z największych rewelacji ligowej kampanii 2020/21, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że w poprzednich, przedwcześnie zakończonych rozgrywkach Wiślacy finiszowali zaledwie na jedenastej pozycji.

Na 29 punktów Wiślaków składa się osiem ligowych zwycięstw i pięć remisów. Do tego doszła jeszcze pewna wygrana w 1/16 finału Okręgowego Pucharu Polski (4:0 ze Stalą Kunów). Na plus drużyny Rafała Wójcika można zapisać zwłaszcza postawę w defensywie – lepiej w tym aspekcie gry spisuje się jedynie Sokół Sieniawa. Wiślacy aż siedmiokrotnie zachowywali w tym sezonie czyste konto (wliczając PP), a zaledwie trzykrotnie tracili więcej niż jednego gola. A i nawet wtedy byli w stanie punktować, jak choćby w wygranym 4:3 wyjazdowym starciu ze Stalą Kraśnik, czy zremisowanym 2:2 meczu w Świdniku. Wyjątkiem jest jedynie przytoczona wcześniej porażka w Puławach, bardzo pechowa zresztą, bo decydujący gol dla lidera padł po rzucie karnym podyktowanym już w doliczonym czasie gry. Swój ostatni mecz ligowy sandomierzanie rozegrali 17 października, bowiem starcie z Podlasiem, które miało odbyć się w zeszły weekend zostało odwołane z powodu pięciu wyników dodatnich u piłkarzy z Białej Podlaskiej. Bilans Wisły na wyjazdach w sezonie 20/21 to 4-2-1 – na szczególne wyróżnienie zasługują wygrane w Tarnobrzegu i Stalowej Woli.

Sztab sandomierskiej Wisły to w dużej mierze ludzie, którzy grali przy Świętokrzyskiej – trenerem naszych rywali od kwietnia 2019 roku jest Rafał Wójcik, trenerem bramkarzy Stanisław Wierzgacz, a kierownikiem drużyny Piotr Chorab. Kilku piłkarzy Wisły ma za sobą występy w pomarańczowo-czarnych barwach, wśród nich wymienić można choćby Kamila Bełczowskiego, Damiana Pietrasika, Marcina Sudego czy kontuzjowanego niestety od dłuższego czasu Patryka Chebę. Zwłaszcza na „Bełcza” nasi defensorzy muszą uważać, bowiem 24-letni pomocnik lub napastnik rozgrywa sezon życia, legitymując się jak do tej pory bilansem siedmiu ligowych trafień. Innym istotnym elementem w układance trenera Wójcika jest Tomasz Wojcinowicz, 24-letni obrońca, były gracz m.in. rezerw Arki Gdynia oraz Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie, który czterokrotnie pokonywał golkiperów rywali. Tyle samo goli w lidze ma pomocnik Mirosław Kmiotek, ale akurat on trzykrotnie trafiał z rzutów karnych. Z drugiej jednak strony były gracz Resovii do czterech ligowych trafień dołożył dwa gole w pucharowym starciu ze Stalą. Pisząc o Wiśle, oczywiście nie można nie wspomnieć o Jarosławie Piątkowskim i Danielu Chorabie, którzy w tym klubie są praktycznie od zawsze i na pewno nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. No i na sam koniec zostawimy dwójkę piłkarzy – Krzysztofa Zawiślaka, który potrafił już strzelać przy Świętokrzyskiej oraz Diela Springa, 19-letniego pomocnika z odległego karaibskiego kraju – Saint Vincent i Grenadyny. Tyle, że o ile ten pierwszy jutro może o sobie dać znać, o tyle ten tego drugiego można chyba traktować wyłącznie w ramach ciekawostki – gracz, który ma na swoim koncie zdobycie krajowego Pucharu oraz Superpucharu dostał od trenera Wójcika zaledwie… osiem minut w tym sezonie.

Po czterech meczach w lidze bez porażki ewentualne zwycięstwo dałoby piłkarzom KSZO awans o dwie lokaty na miejsce dziesiąte. Ostatni mecz ligowy pomiędzy KSZO, a Wisłą Sandomierz zakończył się zwycięstwem gości 2:0, a miało to miejsce 28 sierpnia 2019 roku. Natomiast w poprzednich latach pomarańczowo-czarni wygrywali wysoko – odpowiednio 3:0, 3:0 i 4:0. Oby jutro było podobnie. Początek spotkania jutro o godzinie 13.30. Transmisja zostanie przeprowadzona na antenie platformy Polsport i dostępna będzie pod poniższym linkiem:

https://polsport.live/mstv/transmisja/589/kszo-ostrowiec-sw-wisla-sandomierz

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u