Ostatni tegoroczny mecz przy Świętokrzyskiej

Jutro pomarańczowo-czarni zmierzą się z Motorem Lublin w arcyciekawie zapowiadającym się meczu 16. kolejki III ligi gr. IV. Dla naszych piłkarzy będzie to pożegnanie z ostrowiecką publicznością na blisko cztery miesiące.

Nasi rywale plasują się aktualnie na piątym miejscu w ligowej tabeli z dorobkiem 24 punktów po piętnastu rozegranych meczach. I choć lublinianie do prowadzącego Hutnika tracą zaledwie cztery „oczka”, to jednak nie da się ukryć, że podobnie jak w ubiegłych latach, kibice z Koziego Grodu mogą odczuwać spory zawód. Motor zamiast dominować w lidze znów traci masę punktów w starciach z niżej notowanymi zespołami, nie posiadającymi takich możliwości finansowych, takiego zaplecza organizacyjno-infrastrukturalnego, czy też tak licznego grona kibiców. Wystarczy wspomnieć choćby o wstydliwej porażce w Zabierzowie z Jutrzenką Giebułtów, remisach z przedostatnią Chełmianką, czy czwartymi od końca Orlętami, a także o porażkach z kontrkandydatami do awansu – kraśnicką Stalą czy krakowskim Hutnikiem. Średnia 1,6 punktu po prostu nie przystoi zespołowi tak mocnemu kadrowo, jak na trzecioligowe warunki. Zwłaszcza, że przecież zdobycze punktowe żółto-biało-niebieskich w poprzednich sezonach oscylowały wokół dwóch punktów na mecz.  Tylko słabości ligowej czołówki Motor może zawdzięczać fakt, że strata do pierwszego miejsca nie jest większa.

Podobnie jak miało to miejsce w latach ubiegłych, także i w tym roku przez klub ze stolicy Lubelszczyzny przeszła prawdziwa rewolucja. Z klubu odszedł dotychczasowy prezes Leszek Bartnicki oraz trener Robert Góralczyk. Zastąpili ich odpowiednio: Paweł Majka i Mirosław Hajdo, czyli szkoleniowiec, który z Garbarnią Kraków przebył drogę od III do I ligi. W Lublinie zapewne chcieliby to osiągnięcie powtórzyć. Inna sprawa, że po tak znaczących zmianach kadrowych, jakie zaszły w Motorze, nie byłoby chyba trenera, który nie potrzebowałby trochę czasu, żeby ułożyć zespół na swoją modłę. Z Motoru odeszło przecież kilkunastu zawodników, w większości istotnych. Część z nich znalazła angaż w wyższych ligach (Michał Gałecki, Bartosz Waleńcik, Mateusz Majewski, Szymon Rak), ale jest i spora grupa, która zamieniła Motor na słabsze ekipy (Konrad Nowak, Dawid Pożak, Kamil Poźniak, Michał Wołos, Andrzej Sobieszczyk, Dawid Kamiński). Tyle, że wśród przybyłych do Lublina tego lata są nazwiska znane szerszej publiczności. Weźmy choćby Rafała Grodzickiego – byłego gracza Ruchu Chorzów, GKS Bełchatów, czy Śląska Wrocław, czy też Tomasza Swędrowskiego i Sławomira Dudę, którzy w poprzednim sezonie występowali na pierwszoligowych boiskach w barwach Bytovii. Jeśli dodamy do tego transfery Michała Grunta, Piotra Ceglarza (Stal Rzeszów), 27-letniego Słowaka Dominika Kuncy, który zaczynał zeszły sezon w barwach MFK Rużomberok (czwarta drużyna słowackiej Ekstraklasy 2018/19), czy zdolnych defensorów, takich jak Adrian Kajpust (poprzednia runda w Wólczance) i Konrad Gruszkowski (Wisła Kraków CLJ), to widzimy drużynę, która powinna być murowanym kandydatem do awansu. Zwłaszcza, że przecież wciąż posiada w swoich szeregach takie nazwiska jak Grzegorz Bonin, Tomasz Brzyski, Adrian Olszewski, czy mający na swoim koncie aż osiem ligowych trafień napastnik Michał Paluch (gol średnio co 97 minut w lidze).

Dlatego też jutrzejszy mecz zapowiada się tak ciekawie – obie ekipy spisują się poniżej oczekiwań, ale postarają się zrobić wszystko, żeby zaliczyć udaną końcówkę piłkarskiej jesieni. Ponadto, dla podopiecznych Sławomira Majaka będzie to ostatni tegoroczny mecz przed własną publicznością. W naszym zespole na pewno nie zagra pauzujący już po raz drugi w tym sezonie za kartki Jakub Chrzanowski.

Spotkanie KSZO – Motor odbędzie się jutro o godzinie 16 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim. Transmisja z meczu przeprowadzona zostanie za pośrednictwem platformy Polsport.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u