Kobiety: Pucharowy zimny prysznic

To już koniec przygody piłkarek KSZO w tegorocznej edycji centralnego Pucharu Polski Kobiet. Pierwsza przeszkoda okazała się zbyt trudna do przeskoczenia, ale chyba nikt nie spodziewał się, że dojdzie do kompletnego pogromu.

Na sam początek trzeba przyznać, że sporą odwagą wykazał się trener Szymon Kroczek, stawiając w linii defensywnej trzy zawodniczki. Owszem, w lidze wszystko przebiegało w porządku, jednak rywal, z którym mieliśmy się mierzyć był już przed meczem kilka półek wyżej od naszych dotychczasowych przeciwników. Ofensywa Podgórza robiła wrażenie i było to niestety widać aż nadto w dzisiejszym pojedynku.

Moglibyśmy napisać, że wynik mówi sam za siebie i zakończyć artykuł, ale tak nie zrobimy.

Musimy głośno powiedzieć, że swoje trzy grosze do studni nieszczęścia KSZO wrzuciła główna arbiter tego meczu, w kilku sytuacjach mocno krzywdząc nasz zespół. Co prawda, nie będziemy zwalać tej porażki na sędzięgo, bo staramy się być poważnym serwisem, ale niektóre jej decyzję ocierały się o śmieszność. Za pyskówki z tego powodu żółte kartoniki oglądały Monika Zakrzewska i Kinga Bajak.

Co do samego meczu, bo to jest głównym daniem tego całego wywodu, pod pełną kontrolą Podgórza. Naprawdę, nie było momentu w którym krakowianki zostały by wytrącone z równowagi. Na ich grę patrzyło się z zaciekawieniem, wszystko było poukładane. Widać gołym okiem, że drużyna jest ze sobą zgrana i nie przypadkowo wygrywa wszystko jak leci w grupie małopolskiej III ligi. U nas, niestety, chaotyczna gra, niedokładne podania i problemy z nadążeniem za myślami piłkarek z Krakowa. Tempo jakie narzuciły rywalki było po prostu na szybkie, a nasze zawodniczki uciekały się do faulów, by zatrzymać ich ciąg na bramkę…
Wynik 0:8 idzie w świat. Na pewno, dla naszego zespołu to sytuacja nowa, bo przyzwyczaił nas przecież do wygrywania różnicą kilku, jak nie kilkunastu goli. Wiadomą sprawą jest, że każda zwycięska passa kiedyś się zakończy, ale nikt nie spodziewał się, że w takich okolicznościach. Porażki takie jak te bolą, zresztą widać było to po minach dziewczyn, niektóre wkurzone, niektóre zapłakane. No cóż, zimny prysznic na pewno się przyda. Wreszcie jest materiał do analizy, bo na czym mamy się uczyć, jak nie na porażkach?

Ekipie Podgórza gratulujemy w pełni zasłużonego awansu do kolejnej fazy PP. My natomiast, możemy się skupić tylko i wyłącznie na rozgrywkach ligowych.

16 października – godz. 18:00 – Piłkarski Ośrodek Treningowy przy ul. Kolejowej

KSZO Ostrowiec Św. – Podgórze Kraków 0:8 (0:3)
Bramki: 2′, 16′, Weronika Walęciak 31 (sam.), 61′, 65′, 75′, 83′, 90′

KSZO: Naglarska – Gałek, Duda, Zięba (69′ Żelazowska) – Borek (77′ Olszewska) , Zakrzewska, Wiśnios, Walęciak, Jurecka – Bajak, Latała

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u