Pokusić się o niespodziankę

Już jutro o godzinie 18 pomarańczowo-czarni podejmą przy Świętokrzyskiej I-ligową Sandecję Nowy Sącz w 1/32 finału Totolotek Pucharu Polski.

KSZO jest niepokonany od czterech kolejek w III lidze, co obecnie daje naszemu klubowi dziesiąte miejsce w ligowej tabeli. Na troszeczkę innym biegunie jest Sandecja – podopieczni Tomasza Kafarskiego w ostatnich czterech meczach zremisowali dwukrotnie (Odra Opole, GKS Jastrzębie) oraz dwa razy przegrali (Warta Poznań oraz Radomiak), co daje im czternaste miejsce z dorobkiem jedenastu punktów. Tyle samo ma na swoim koncie znajdujący się już na miejscu spadkowym GKS Bełchatów. „Sączersi” zawodzą, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w poprzednim sezonie zajęli wysokie czwarte miejsce. Co prawda, nikt od nich awansu nie wymaga, zwłaszcza, że w Nowym Sączu jak nie było stadionu na Ekstraklasę, tak nie ma go nadal, ba, nie wybrano nawet jego projektu. Dlatego też naszym rywalom nie bardzo uśmiechałoby się wchodzić do najwyższej klasy rozgrywkowej, grając domowe mecze w Niecieczy, tak jak już to sądeczanie przerabiali. Niemniej jednak, czternaste miejsce drużyny z Nowego Sącza to wynik poniżej jej możliwości i potencjału.

Jeżeli chodzi o personalia rywala, to skład Sandecji mógłby nawet powalczyć o punkty w Ekstraklasie. Należy wymienić tutaj takich zawodników jak choćby Maciej Korzym, Maciej Małkowski, Michal Piter-Bućko, Bartłomiej Dudzic, Radosław Kanach czy Tadeusz Socha. Najlepszym strzelcem zawodników z Nowego Sącza w Fortuna 1. lidze jest wspomniany wcześniej Słowak Michał Piter-Bucko. W obecnym sezonie zdobył 3 bramki, co może dziwić, bo jest to nominalny środkowy obrońca. Najwięcej ostatnich podań w obecnym sezonie ma Maciej Małkowski ,który asystował czterokrotnie. Ostrowczanie mają miłe wspomnienia z jutrzejszym rywalem. W sezonie 09/10, na szczeblu I ligi KSZO pokonał 3:1 Sandecję po bramkach Cieślińskiego(z karnego), Cieciury i Folca. KSZO w tamtym sezonie zajął ostatecznie ósme miejsce, natomiast Sandecja trzecie miejsce i zabrakło wówczas drużynie z Małopolski zaledwie dwóch punktów do awansu do Ekstraklasy. Piłkarze KSZO po piątkowym meczu z Siarką mogą czuć niedosyt, bo biorąc pod uwagę, że drużyna z Podkarpacia nie postawiła nie wiadomo jakich warunków, w obozie naszych jest przeświadczenie, że trzy punkty mogły zostać w Ostrowcu. A jako, iż puchar rządzi się swoimi prawami i jest to zaledwie jeden mecz, to być może tzw. dyspozycja dnia zadecyduje kto jutro awansuje dalej. Przed piłkarzami Sławomira Majaka bardzo trudny terminarz – po meczu wtorkowym już w sobotę jadą do Kielc na mecz z rezerwami Korony, a potem czekają na nich mecze z ekipami Hutnika Kraków oraz Wisłoki Dębica. Trener będzie na pewno rotował składem i możemy oczekiwać kilku zmian w podstawowej jedenastce. Mecz ma charakter imprezy masowej i będzie mogła wejść większa liczba osób. Można spodziewać się wielu kibiców na trybunach, bo i godzina sprzyja i będzie można poczuć czar wspomnień, gdyż mecz zostanie rozegrany przy sztucznym oświetleniu. Oby piłkarze stanęli na wysokości zadania i powalczyli z rywalem z zaplecza Ekstraklasy, a najlepiej awansowali do kolejnej rundy, w której otwiera się furtka na wielu fajnych rywali z Ekstraklasy. A KSZO pokazał już w swojej najnowszej historii, że można powalczyć z wyżej notowanym rywalem – mamy tu na myśli choćby pamiętny mecz z 2016 roku z Arką Gdynia, czy z Rakowem Częstochowa z tej samej edycji PP. Tak więc Panowie do dzieła! Awansujcie!

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u