Wyjazd do beniaminka

Już jutro w samo południe ostrowczanie rozegrają swój kolejny ligowy mecz. Tym razem ich rywalem będzie absolutny beniaminek tego poziomu rozgrywkowego, czyli Jutrzenka Giebułtów. Będzie to jednocześnie debiut Sławomira Majaka w roli szkoleniowca KSZO.

Ekipa z Giebułtowa zdobyła w środę swoje pierwsze punkty w obecnym sezonie. Od razu trzy, bowiem podopieczni Piotra Powroźnika, byłego piłkarza KSZO, wygrali w Dębicy 2:0 po trafieniach Patryka Michniaka oraz samobójczej bramce gracza Wisłoki Jana Pelca. We wcześniejszych czterech meczach Jutrzenka nie zdobyła choćby punktu, choć trzeba przyznać, że rywali miała dość trudnych – Wisłę Puławy, Siarkę, Hutnika oraz rezerwy kieleckiej Korony. Zderzenie z trzecioligową rzeczywistością okazało się więc dla beniaminka dość bolesne, jednak zdobycie pierwszych punktów sprawia, że piłkarze spod Krakowa zagrają jutro z zupełnie innym nastawieniem, na co zresztą zwracał uwagę na inauguracyjnej konferencji prasowej nowy trener KSZO.

Marsz Jutrzenki w górę rozpoczął się w 2006 roku, kiedy to niebiesko-biali wygrali rozgrywki krakowskiej klasy C. Następnie piłkarze z Giebułtowa wywalczyli jeszcze trzy kolejne awanse, meldując się w 2012 roku w IV lidze. Przez kolejne sezony drużyna z Małopolski budowała swoją pozycję wśród czwartoligowców, by wreszcie w ostatnim sezonie dokonać kolejnego awansu. Powiedzmy sobie szczerze, sensacyjnego awansu. Po wygraniu grupy zachodniej IV ligi małopolskiej podopieczni trenera Powroźnika stanęli do rywalizacji z faworyzowaną Unią Tarnów i utarli „Jaskółkom” nosa. Po zwycięstwie 1:0 w pierwszym meczu, niebiesko-biali pomimo kłopotów w pierwszych minutach drugiego starcia, wygrali 2:0 także w rewanżu, meldując się w III lidze.

Nie da się ukryć, że dla trenera Powroźnika, byłego piłkarza m.in. Cracovii, Sandecji, Hutnika czy Kmity Zabierzów, jest to największy sukces w jego dotychczasowej karierze trenerskiej. Warto dodać, że z Jutrzenką jest on związany już bardzo długo, bo od sezonu 2011/12. Najpierw jako zawodnik, a następnie już jako szkoleniowiec drużyny z Giebułtowa, miejscowości liczącej sobie niewiele ponad tysiąc mieszkańców. Należy również nadmienić, że podobnie jak inny niedawny beniaminek z Małopolski, czyli Wiślanie Jaśkowice, także i Jutrzenka nie rozgrywa swoich trzecioligowych spotkań w miejscu, gdzie klub ma swoją siedzibę. Obiekt Jutrzenki nie spełnia wymogów licencyjnych, dlatego też jutrzejszy mecz pomarańczowo-czarni rozegrają w Zabierzowie, na stadionie Kmity, onegdaj występującego na drugim poziomie rozgrywkowym.

W drużynie Jutrzenki znajduje się kilku piłkarzy z doświadczeniem w wyższych ligach. Jest choćby 27-letni pomocnik Mateusz Arian, były piłkarz m.in. MKS Kluczbork i Wisły Kraków (jeden mecz w Ekstraklasie), były piłkarz Wiślan Jaśkowice Maciej Balawender, czy też bardzo doświadczeni: 34-letni bramkarz Michał Iliński (kiedyś m.in. Kmita Zabierzów, Resovia), czy 40-letni obrońca Grzegorz Bizoń, w przeszłości gracz m.in. Okocimskiego Brzesko i Hutnika Kraków. Doświadczenie na poziomie obecnej III ligi mają ponadto Mateusz Majcherczyk (Hutnik, MKS Trzebinia), Krzysztof Michalec (Trzebinia), czy Jakub Wcisło, były gracz Garbarni Kraków. Jutrzenka nie musi więc być przysłowiowym chłopcem do bicia, co zresztą pokazał bardzo udany pierwszy sezon Wiślan Jaśkowice w gr. IV III ligi, choć oczywiście jej podstawowym celem jest utrzymanie się wśród trzecioligowców.

Spotkanie Jutrzenka – KSZO odbędzie się jutro o godzinie 12 w Zabierzowie.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u