Sparingowa środa. Brakowało skuteczności…

W dniu dzisiejszym piłkarze KSZO rozegrali dwa mecze kontrolne na boisku przy ulicy Różanej. W pierwszym zremisowali z Tomasovią Tomaszów Lubelski 1:1, a w drugim ulegli ŁKS-owi Probudex Łagów 0:1. Testowanych było dwóch kolejnych zawodników.

Z Tomasovią zagrało dwóch nowo pozyskanych zawodników – pomocnik Jan Imiołek oraz napastnik Tomasz Chałas. Ten drugi miał trzy dogodne sytuacje bramkowe, jednak brakowało precyzji.

Na początku spotkania przed szansą na gola stanął testowany ofensywny pomocnik Dominik Zawadzki, który trafił w słupek strzałem zza pola karnego. Pierwsza połowa to pełna dominacja pomarańczowo-czarnych. Mnóstwo podań, zamknięcie rywali w tzw. hokejowym zamku. Na niewiele się jednak to zdawało, ponieważ goście bardzo solidnie bronili i do przerwy utrzymywał się bezbramkowy rezultat.

Po zmianie stron nasz zespół nieco przygasł. Tomasovią zaczęła dochodzić do głosu i kilkukrotnie zagrozili bramce Pawła Lipca, jednak ten był wystarczająco czujny między słupkami. Na pierwszą bramkę w tym meczu czekaliśmy aż do 76. minuty.  Prostopadłe podanie od Jakuba Kapsy na gola zamienił Kamil Bełczowski, który w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza. Niestety, ostrowczanie rozluźnili się a zabawa w środku pola Damiana Mężyka i próba dryblingu przeciwko dwóm rywalom zakończył się głupią stratą piłki, a następnie bramką wyrównującą dla Tomasovii w 81. minucie. Trener Wróbel nie krył oburzenia po tej sytuacji. Do końca meczu ostrowczanie próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak bez efektu.

17 lipca 2019 r. – godz. 17:00 – boisko przy ul. Różanej

KSZO Ostrowiec Św. – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:1 (0:0)

1:0 Kamil Bełczowski 76′

1:1 zawodnik nieznany 80′

KSZO: Lipiec – Dominik Cheba, Mężyk, Miłek, Ziółkowski – Bełczowski, Imiołek, Burzyński, zawodnik testowany, Kapsa – Chałas

Drugi z meczów kontrolnych rozegrany został przeciwko IV-ligowemu ŁKS-owi Probudex Łagów. Spotkanie rozpoczęło się najgorzej jak mogliśmy sobie wymarzyć. Druga minuta, akcja łagowian, faul jednego z defensorów KSZO we własnym polu karnym. Konsekwencja? Rzut karny dla przyjezdnych. Na szczęście, egzekutor fatalnie spudłował. ŁKS, mimo przestrzelenia „jedenastki” nie zamierzali czekać na KSZO na własnej połowie. Rywale grali dość ofensywnie i z powodzeniem radzili sobie z naszymi obrońcami. W 10. minucie po jednym z kontrataków goście wyszli na prowadzenie. Ostrowczanie odpowiadali strzałami, jednak albo były niecelne, albo zbyt lekkie by mogły zaskoczyć bramkarza ŁKS-u. W 36. minucie pomarańczowo-czarni stanęli przed szansą na wyrównanie. Faulowany w polu karnym został Bartłomiej Smuczyński i sędzia się nie wahał, by wskazać na rzut karny. Niestety, strzał Mateusza Mąki świetnie wybronił stojący między słupkami bramki ŁKS-u – Ołeksij Szram.

W drugiej połowie przeważali ostrowczanie, mieli optyczną przewagę a łagowianie starali się odpowiadać kontratakami. KSZO znów bił głową w mur. Ostatecznie przyjezdni wygrali 0:1.

Było za dużo błędów w defensywie, fakt, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że wyszliśmy w tej formacji dość eksperymentalnym ustawieniem. Cieszy wreszcie powrót na boisko Daniela Dybca, chociaż widać było braki rytmu meczowego. Miejmy nadzieję, że z meczu na mecz ta pewność wzrośnie. W KSZO testowany był ofensywny pomocnik, Patryk Rząsa, syn Tomasza.

W sparingach nie zagrali Piotr Jedlikowski oraz Tomasz Persona, którzy dostali wolne. W drużynie ŁKS-u całe spotkanie rozegrał były zawodnik pomarańczowo-czarnych, Filip Rogoziński.

17 lipca 2019 r. – godz. 18:40- boisko przy ul. Różanej

KSZO Ostrowiec Św. – ŁKS Probudex Łagów 0:1 (0:1)

0:1 zawodnik nieznany 10′

W 36. minucie Mateusz Mąka nie wykorzystał rzutu karnego, Ołeksij Szram obronił.

KSZO: Pietrasik – Mateusz Wróbel, Dereń, Dybiec – Nogaj, Smuczyński, Kutera, Kaczmarek, Mąka, Łokieć – Rząsa

 

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u