Zmazać plamę po ostatnim finale

Już w najbliższą niedzielę, 16 czerwca na Suzuki Arenie w Kielcach ostrowczanie zagrają w finale Okręgowego Pucharu Polski z Granatem Skarżysko-Kamienna. Zdecydowanym faworytem tego meczu są piłkarze KSZO, jednak puchary lubią się rządzić swoimi prawami.

Wyciągnąć wnioski

W ubiegłorocznym finale pomiędzy KSZO, a Wisłą Sandomierz skazywani na pożarcie Wiślacy nie złożyli broni i zdołali zgarnąć Puchar, mimo, że trzy dni później walczyli w ostatniej kolejce o utrzymanie w III lidze. KSZO z kolei wystąpił wypoczęty i skoncentrowany w 100% na meczu w Staszowie. Nie udało się zrealizować celu, za to Wisła osiągnęła historyczny rezultat dochodząc do 1/8 finału rozgrywek centralnych, po drodze eliminując Koronę i Podbeskidzie.

Cóż, było i minęło. Teraz mamy nowe rozdanie i całkowicie inny finał, w dodatku na większym stadionie, co pewnie doda sporo klimatu i podniesie rangę rozgrywek. Suzuki Arena, gdzie na co dzień występuje to ekstraklasowa Korona Kielce, pomieści ponad 15 tysięcy kibiców. Mimo, że wstęp na niedzielny finał będzie darmowy, to raczej nie spodziewamy się kompletu publiczności.

Spora nagroda dla zwycięzców

Jak co roku w Okręgowym Pucharze Polski jest o co walczyć. Wojewódzki ZPN za zdobycie trofeum oferuje 6 tysięcy złotych, zaś PZPN za udział w I rundzie rozgrywek na szczeblu centralnym oferuje aż 40 tysięcy złotych.

Granat wystrzelił w Daleszycach

W meczu półfinałowym świeżo upieczony spadkowicz z III ligi Spartakus Daleszyce podejmował skarżyski Granat. Mecz zakończył się sensacyjnym wynikiem 5:1 dla ZKS-u. Widać było gołym okiem, że zespół chciał się zrehabilitować za kompromitującą ligową porażkę z rezerwami Korony.

Relacja z meczu Spartakus – Granat tutaj -> http://www.skarzysko24.pl/wiadomosci/sport/22260-granat-w-polfinale-okregowego-pucharu-polski.html

Droga do finału – KSZO z handicapem

Granat drogę po Puchar Polski rozpoczął w 3. rundzie rozgrywek meczem z B-klasową Victorią Mniów. Mimo, że to gospodarze strzelili pierwsi bramkę, to jednak w późniejszym czasie stracili cztery gole i pożegnali się z pucharami. W tym meczu wszystkie cztery trafienia zanotował Tomasz Bartosiak.

W rundzie 4. skarżyszczanie trafili na bardziej wymagający zespół – grający w klasie okręgowej Star Starachowice. To był bardzo szalony mecz. Granat prowadził już 3:0 na boisku rywala by na dwie minuty przed końcem meczu remisować 3:3! Los jednak okazał się szczęśliwy dla ZKS-u i w drugiej minucie doliczonego czasu decydującą bramkę zdobył Damian Szyszka, a niebiesko-biało-czerwoni mogli świętować awans do 1/8 finału.

Kolejnym rywalem był obrońca trofeum – Wisła Sandomierz. Zgodnie z przewidywaniami Wiślacy objęli prowadzenie za sprawą trafienia Kamila Bętkowskiego z 24. minuty. Szybko jednak gospodarze wyrównali z rzutu karnego. Gdy obie jedenastki były już myślami w szatni oczekując na dogrywkę, padła druga bramka dla Granatu. W 87. minucie swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Bartosz Styczyński, który zapewnił drużynie ćwierćfinał.

Tam czekał na nich ŁKS Probudex Łagów, równie solidny czwartoligowiec. Jednak Granat nie miał problemów z ograniem ekipy z Łagowa aplikując jej cztery bramki, tracąc zaledwie jedną.

O półfinale Spartakus – Granat wspomnieliśmy wyżej.

 

KSZO natomiast swój udział rozpoczął od 1/8 finału, czyli od V rundy. Drabinka pucharowa ułożyła się tak, że mecz z MKS Busko-Zdrój pomarańczowo-czarni grali na własnym stadionie. Było łatwo i przyjemnie. Wynik 5:0 z IV-ligowcem nie pozostawił złudzeń, komu należał się awans do ćwierćfinału.

Kolejna runda to wyjazd do Kielc na mecz z Orlętami. Rywal z A-klasy wyszedł bardzo zmotywowany na mecz z KSZO i po 30. minucie prowadził 1:0. Po przerwie ostrowczanie jednak się obudzili i szybko doprowadzili do remisu. Później poszło już z górki. KSZO wygrał 3:1 i nie przeszkodziła nawet gra w osłabieniu przez ostatnie pół godziny po czerwonej kartce dla Bartka Smuczyńskiego.

W półfinale podopieczni trenera Marcina Wróbla ponownie zagrali przed własną publicznością, a ich rywalem byli Czarni Połaniec. Mimo, wówczas jeszcze, matematycznych szans na utrzymanie ekipy Krzysztofa Łętochy w III lidze, Czarni wyszli na murawę przy Świętokrzyskiej w podstawowym składzie. KSZO jednak okazał się zbyt mocny. Trafienia Grunta i Bełczowskiego dały awans do kieleckiego finału.

Będzie głośno na trybunach

Obie drużyny na swoich profilach społecznościowych mobilizują się na najważniejszy mecz sezonu. Można zatem spodziewać się sporego wsparcia dla finalistów.

Kto królem strzelców Pucharu Polski?

Sprawa korony króla najlepszych snajperów wydaje się rozstrzygnięta. Na prowadzeniu z dziesięcioma trafieniami jest Bartosz Szydłowski ze Staru Starachowice. Jeśli chodzi o finalistów pucharu, którzy mogą jeszcze coś dorzucić do swojego dorobku, to na piątym miejscu w klasyfikacji z pięcioma golami plasuje się Tomasz Bartosiak z Granatu. Daleko w tej klasyfikacji jest najlepszy strzelec KSZO – Bartłomiej Smuczyński, który strzelił na ten moment dwie bramki.

Początek meczu finałowego na Suzuki Arenie o godzinie 16:00. Wstęp wolny.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u