Stal zatrzymana

Piłkarze KSZO sprawili sporą niespodziankę i urwali punkty wyżej notowanej Stali Rzeszów remisując na trudnym terenie 2:2.

Można śmiało powiedzieć, że do Rzeszowa nasi piłkarze jechali jak na pożarcie. Od pierwszych minut, ku zaskoczeniu wszystkich to ostrowczanie radzili sobie bardzo dobrze z atakami gospodarzy.  Na początku meczu z linii bramkowej piłkę wybił Filip Rogoziński. Chwilę potem swojej okazji nie wykorzystał Jakub Chrzanowski, który z ostrego kąta trafił wprost w nogi Otczenaszenki. W 19. minucie na Miejskim Stadionie zapadła kompletna cisza. Nastała ona za sprawą strzelonej bramki przez Jakuba Kapsę. Nasz kapitan uderzył płasko i precyzyjnie zza pola karnego i otworzył wynik meczu. Wyraźnie podrażnieni takim stanem rzeczy Stalowcy jednak szybko odpowiedzieli bramką Grzegorza Goncerza, który precyzyjnym strzałem głową wykończył dośrodkowanie Roberta Trznadla. Do przerwy utrzymał się wynik remisowy.

Na drugą połowę Stal wyszła bardziej zdeterminowana i to ona przejęła inicjatywę. KSZO ograniczał się do kontrataków. W 68. minucie po raz kolejny niespodziewanie to ostrowczanie objęli prowadzenie. Wprowadzony chwilę wcześniej Mateusz Madej huknął z dystansu tuż przy słupku i pokonał bezradnego Leonida Otczenaszenkę. Drugi gol stracony przez Stal wprowadził w ich szeregi sporo paniki, bo gospodarzom ciężko było stworzyć coś sensownego. Ostatni kwadrans to już całkowita obrona Częstochowy w wykonaniu KSZO. Stal zamknęła ostrowczan niczym w hokejowym zamku i do znudzenia centrowała piłki w pole karne, jednak bezskutecznie. W 88. minucie, kiedy wydawało się, że hutnicy dowiozą cenne zwycięstwo do końca, w polu karnym padł Wojciech Reiman po faulu Macieja Miłka. Sędzia ku uciesze miejscowych kibiców wskazał na „jedenastkę”, a tą wykorzystał w świetnym stylu sam Reiman strzałem a’la Panenka. Trzeba przyznać, że mimo takiego obciążenia kapitan Stali wykazał się sporym luzem.

Mimo doliczonych pięciu minut przez arbitra wynik nie uległ już zmianie i KSZO dopisał do swojego dorobku jeden punkt. Stal natomiast straciła dwa, gdyż po dzisiejszej wygranej Podhala ze Stalą Kraśnik, strata rzeszowian w tabeli do lidera wynosi już 4 pkt. Kto awansuje do II ligi? Tego jeszcze nie wiemy. Wielce prawdopodobne, że wszystkie niewiadome zostaną rozwiane dopiero w ostatniej kolejce sezonu.

18 maja 2019 r. – godz. 17:00 – Stadion Miejski w Rzeszowie

Stal Rzeszów – KSZO Ostrowiec Św. 2:2 (1:1)

0:1 Jakub Kapsa 19′

1:1 Grzegorz Goncerz 21′

1:2 Mateusz Madej 68′

2:2 Wojciech Reiman (88′ k.)

Stal: Otczenaszenko – Trznadel, Kostkowski, Cyfert, Głowacki (83′ Nawrot) – Sierant (65′ Kobusiński), Szeliga (60′ Ligienza), Reiman, Płonka, Chromiński (63′ Ceglarz) – Goncerz (71′ Mozler)

KSZO: Frątczak – Łokieć (66′ Dominik Cheba), Miłek, Mężyk, Rogoziński – Bełczowski, Puton, Burzyński, Smuczyński (60′ Madej), Kapsa (75′ Sarwicki) – Chrzanowski (66′ Grunt)

Żółte kartki: Reiman – Grunt, Miłek

Sędziował: Karol Iwanowicz (Lublin)

Widzów: 850

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u