Starcie z wiceliderem

Pomarańczowo-czarni jadą dziś do Rzeszowa, gdzie czeka ich arcytrudne zadanie – zmierzą się bowiem z zajmującą aktualnie drugie miejsce w tabeli Stalą Rzeszów.

Podopieczni Janusza Niedźwiedzia rozgrywają naprawdę niezły sezon i pomimo tego, że nie prowadzą w tabeli, to jednak można powiedzieć, że mają wszystko w swoich rękach. Albo inaczej – bardzo prawdopodobne, że będą mieć w ostatniej kolejce, kiedy to podejmą przed własną publicznością prowadzące aktualnie Podhale, które – nie zapominajmy – czeka jeszcze wyjazd do Lublina. W pierwszym meczu pomiędzy tymi dwoma ekipami padł remis 1:1, dlatego też nawet trzypunktowa strata przed ostatnią serią spotkań sprawiałaby, że ewentualna wygrana biało-niebieskich dawałaby im upragniony awans. Ale zanim do tego dojdzie Stal podejmie jeszcze przy Hetmańskiej KSZO oraz wyjedzie do Sandomierza i Chełma.

Stal w tym sezonie przegrała zaledwie dwukrotnie – pierwszy raz na początku września w Świdniku, drugi raz zaś w kwietniu z Sołą Oświęcim. Szczególnie imponować może siła ofensywna zespołu, co znajduje odzwierciedlenie w liczbie zdobytych bramek. Podopieczni trenera Niedźwiedzia zdobywają ich średnio 2,6 bramki na mecz i mają aż o 21 trafień więcej niż drugie w tej klasyfikacji Podhale. Nokaut, po prostu nokaut. Rzeszowianie aż sześciokrotnie w tym sezonie zdobyli więcej niż trzy bramki w jednym meczu, a ponadto mają w swoich szeregach aktualnego lidera klasyfikacji strzelców, czyli Tomasza Płonkę, autora siedemnastu ligowych trafień. Ale nie tylko jego, bowiem choćby tercet Reiman-Ceglarz-Chromiński tylko w lidze dołożył dwadzieścia trzy trafienia. Warto też wspomnieć, że w przerwie zimowej na Hetmańską trafił m.in. Grzegorz Goncerz, niegdyś król strzelców I ligi, dziś odbudowujący się w Rzeszowie po kilku słabszych rundach. Trzeba przyznać, że ogółem kadrę zespołu nasi rywale mają mocną, bowiem w każdej formacji są zawodnicy, którzy naszym zdaniem z powodzeniem mogliby grać przynajmniej ligę wyżej. Bramka – 20-letni Leonid Otczenaszenko, powoływany w przeszłości do młodzieżowych reprezentacji Polski. Obrona – Peter Basista, który ma na swoim koncie dwa Puchary Słowacji wywalczone w barwach MFK Kosice, 38-letni Dariusz Jarecki, czy Robert Trznadel. Pomoc – Piotr  Głowacki, który przez trzy ostatnie rundy był podstawowym graczem I-ligowego Stomilu, autor pięciu trafień w tej rundzie Łukasz Mozler, czy inny weteran Sławomir Szeliga. O ataku już wspominaliśmy, także nie ma co się dziwić, że celem jest awans, bowiem z takim składem Stal miałaby naprawdę spore szanse na utrzymanie w II lidze, a kto wie, może nawet i górną połówkę tabeli. Kolejna rzecz jest taka, że Resovii udało się utrzymać wśród drugoligowców, dlatego też Stal nie chce kolejny sezon być gorsza i występować na niższym szczeblu rozgrywkowym. Jutrzejszy mecz, tak jak zresztą i wszystkie pozostałe do końca rozgrywek, jest więc dla niej szalenie istotny.

Spotkanie Stal – KSZO rozpocznie się dziś o godzinie 17 na Stadionie Miejskim w Rzeszowie. Mecz transmitowany będzie od godziny 17 na oficjalnym kanale Stali Rzeszów H69. TV w serwisie YouTube.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u