Derby na remis

Ostatnie ligowe derby w tym sezonie zakończyły się podziałem punktów. W Sandomierzu pomarańczowo-czarni zaledwie zremisowali z Wisłą 1:1, tracąc gola w doliczonym czasie gry.

W pierwszym składzie na to spotkanie zabrakło kilku podstawowych zawodników, między innymi Michała Grunta oraz Jakuba Kapsy. W ich miejsce trener Wróbel desygnował Jakuba Chrzanowskiego i Kacpra Ziółkowskiego. Ten drugi odpłacił mu się bramką zdobytą w 23. minucie. W polu karnym świetnie zastawił się Chrzanowski, uwolnił się spod opieki obrońców i oddał celny strzał. Dobrze spisujący się w bramce gospodarzy Janowski sparował piłkę w bok, a tam czekał na nią Ziółkowski, który nie miał problemów by zdobyć gola. Kilka minut później znów ostrowczanie mieli szansę na bramkę, jednak nieznacznie pomylił się Bartłomiej Smuczyński, który głową posłał piłkę tuż obok bramki gospodarzy. W odpowiedzi sytuację miał Kacper Piechniak, który w pojedynku sam na sam z Dorianem Frątczakiem uderzył wprost w jego nogi. W 39. minucie daleko od bramki wyszedł bramkarz KSZO, wybił piłkę głową, na środku boiska przejął ją Kamil Bętkowskie, jednak zamiast lobować to uderzył płasko i zbyt lekko by dać wyrównanie Wiśle. Tuż przed przerwą z rzutu rożnego egzekwowanego przez Bętkowskiego nieznacznie pomylił się Marcin Sudy, który przeniósł piłkę tuż nad bramką ostrowczan.

Po zmianie stron KSZO mógł podwyższyć prowadzenie. Z rzutu wolnego centrował piłkę Fabian Burzyński wprost na głowę Macieja Miłka, ten uderzył precyzyjnie głową w górny róg bramki, ale między słupkami czujnie zainterweniował Janowski, parując piłkę poza boisko. Po godzinie gry na indywidualną akcję zdecydował się Kamil Łokieć, który najpierw minął dwóch rywali, a potem uderzył niecelnie z linii pola karnego. Na kwadrans przed końcem Wisła groźnie skontrowała, dobre podanie otrzymał Bętkowski, który wolejem z okolic 20 metra minimalnie przestrzelił. W 87/ minucie po jednym z dośrodkowań piłka obiła poprzeczkę bramki Frątczaka i wyszła na aut bramkowy. W 90. minucie KSZO powinien zamknąć mecz – błąd w defensywnie popełnił jeden z obrońców Wisły, przez co stworzył Mateuszowi Wróblowi autostradę do bramki Janowskiego. Nasz młody zawodnik, niestety z pięciu metrów uderzył wprost w golkipera gospodarzy. W doliczonym czasie gry Wisła egzekwowała rzut rożny. Piłkę w pole karne dogrywał Bętkowski, jednak wyskakujący do piłki Kardas zdołał piłkę wybić. Niestety, próbujący zgasić piłkę w powietrzu Maciej Miłek faulował nakładką jednego z piłkarzy Wisły, przez co arbiter bez wahania wskazał na rzut karny. Na gola zamienił go Kamil Bętkowski, który uderzył mocno w środek bramki. KSZO jeszcze próbował przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale nie udało się.

KSZO nadal pozostaje na 6. miejscu w tabeli. Wisła natomiast zdobyła cenny punkt w walce o ligowy byt.

12 maja 2019 r. – godz. 16:00 – Stadion Miejski w Sandomierzu

SKS Wisła Sandomierz – KSZO Ostrowiec Św. 1:1 (0:1)

0:1 Kacper Ziółkowski 23′

1:1 Kamil Bętkowski 90+4′ (k.)

Wisła: Janowski – Sornat, Konefał, Czerwiak, Chorab (53′ Pasternak) – Nogaj, Kamiński (77′ Bażant), Siedlecki (60′ Rop), Sudy, Bętkowski – Piechniak

KSZO: Frątczak – Łokieć, Kardas, Miłek, Rogoziński – Bełczowski (87′ Mateusz Wróbel), Burzyński, Puton, Ziółkowski (70′ Brociek) – Smuczyński (72′ Madej), Chrzanowski (84′ Sarwicki)

żółte kartki: Rop (Wisła)

sędziował: Michał Górka (Tarnów)

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u