Ostatnie ligowe derby

Po środowej porażce z Motorem pomarańczowo-czarni wyruszą jutro do Sandomierza, by zmierzyć się z miejscową Wisłą w meczu 30. kolejki III ligi gr. IV.

Jaki jest ten sezon dla Wisły Sandomierz? Pokusilibyśmy się o stwierdzenie, że słodko-gorzki. No bo tak – z jednej strony cała piłkarska Polska przekonała się, że w Sandomierzu jest nie tylko Ojciec Mateusz, ale i drużyna, która potrafi grać w piłkę i eliminować zdecydowanie lepsze ekipy z Totolotek Pucharu Polski. Z drugiej strony – w obecnej edycji Pucharu Polski na szczeblu Świętokrzyskiego ZPN Wiślacy odpadli już na etapie 1/8 finału, zaś w lidze mieli serię czterech porażek z rzędu, która kosztowała posadę ówczesnego trenera, Dariusza Pietrasiaka.

„Wspaniałe to były chwile, nie zapomnimy ich nigdy”, mogliby – parafrazując klasyka – powiedzieć gracze Wisły o tegorocznej edycji Totolotek Pucharu Polski. Najpierw sandomierzanie odprawili Koronę Kielce, zaś w 1/16 finału tych rozgrywek okazali się lepsi od I-ligowego Podbeskidzia Bielsko-Biała, wygrywając z „Góralami” po dogrywce. Zatrzymani zostali dopiero w 1/8 finału za sprawą Odry Opole, która wygrała 1:0 w meczu rozegranym w grudniu ubiegłego roku, długo po zakończeniu rundy jesiennej. Wspaniała przygoda, będąca jednocześnie sednem rozgrywek o krajowy puchar, w którym Dawid potrafi postawić się, a niejednokrotnie także i pokonać Goliata.

Można powiedzieć, że Wisła nieco odżyła w lidze, po tym jak doszło do zmiany trenera. Dariusza Pietrasiaka zastąpił inny były piłkarz pomarańczowo-czarnych, a mianowicie Rafał Wójcik. Niebiesko-biało-czerwoni sprawili pod jego wodzą kolejną sensację, tym razem ogrywając Motor, wygrali też ze Stalą Kraśnik i zremisowali w Świdniku. W ostatniej kolejce ulegli fantastycznie ostatnio spisującej się Sole i aktualnie mają cztery punkty przewagi nad piętnastymi Wiślanami Jaśkowice oraz siedem punktów nad szesnastym Podlasiem, z którym grają jeszcze mecz wyjazdowy. Na pewno dla Wisły niezwykle istotne będzie to, co stanie się w 33. kolejce II ligi, gdzie ważą się losy spadku bądź utrzymania Siarki, niemniej jednak naszym zdaniem Wiślacy powinni się utrzymać w lidze.

Trzeba przyznać, że postawa naszych jutrzejszych rywali w meczach domowych, może kojarzyć się z postawą Janosika. Oprócz wspomnianych wcześniej wygranych z Koroną i Podbeskidziem w PP, a także zwycięstw z Motorem i Stalą Kraśnik w lidze, sandomierzanie potrafili także urwać punkty prowadzącemu Podhalu oraz czwartej Wiśle Puławy. Z drugiej jednak strony ulegli Podlasiu, Avii Świdnik (aż 0:3), czy Sokołowi Sieniawa, dla którego było to jedyne wyjazdowe zwycięstwo w lidze w obecnym sezonie. Pomimo tego widoczna jest duża dysproporcja punktowa, jeśli chodzi o mecze u siebie i mecze wyjazdowe Wiślaków, bowiem z 33 punktów aż 24 zdobyli oni przed własną publicznością.

Kadra Wisły też prezentuje się dość solidnie, stanowiąc jednocześnie fajną mieszankę rutyny z młodością. Jest kilku doświadczonych piłkarzy, których sympatykom świętokrzyskiej piłki nie trzeba przedstawiać, jak choćby Jarosław Piątkowski, Daniel Chorab, Damian Nogaj, Stanisław Wierzgacz, czy też 31-letni pomocnik Michał Kamiński, który trafił do Wisły przed tym sezonem z Alitu Ożarów. Jest też i kilku znacznie młodszych piłkarzy, jak m.in. Kacper Piechniak, autor czterech ligowych i dwóch pucharowych bramek, w tym tej decydującej z Podbeskidziem, były piłkarz rezerw kieleckiej Korony, 21-letni Piotr Poński (2 występy w Ekstraklasie), czy zaledwie 18-letni pomocnik Jakub Siedlecki, który pomimo młodego wieku ostatnio jest piłkarzem pierwszej jedenastki. Sporym wzmocnieniem okazał się też transfer Kamila Bętkowskiego, 25-letniego pomocnika, byłego piłkarza m.in. GKS Katowice, Rozwoju Katowice, czy Stali Rzeszów, który w czterech ostatnich ligowych meczach zdobył cztery gole. Podobnie zresztą jak stopera Mateusza Kolbusza, który trafił przed sezonem do Sandomierza z Karpat Krosno, jednak on w jutrzejszym starciu pauzował będzie za kartki. Wiślacy na pewno wyjdą jutro zmotywowani, bowiem ewentualna wygrana będzie mogła oznaczać dla nich znacznie spokojniejszy finisz sezonu. Jednak miejmy nadzieję, że pomarańczowo-czarni zdołają im te plany pokrzyżować.

Mecz Wisła – KSZO odbędzie się jutro o godzinie 16 na Miejskim Stadionie Sportowym w Sandomierzu.

Film: TSPodbeskidzie.tv

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u