Wypowiedzi po meczu KSZO – Sokół

Szymon Szydełko (trener Sokoła): Zacznę od gratulacji dla drużyny KSZO za zwycięstwo, my, analizując mecz wiemy, że jesteśmy w komfortowej sytuacji w tabeli. Po meczu z Motorem uznałem, że dam szansę zawodnikom, którzy grali troszeczkę mniej, chciałem zrobić więcej zmian, ale nie ukrywam, że nie wyszliśmy na tym dobrze. Chciałem, żeby przyniosło to efekt w postaci tego, że zobaczę zawodników głodnych wejścia na boisko, potwierdzających, że w tej końcówce sezonu warto dawać im szansę, żeby łapali więcej minut. Nie ukrywam, że nie wyglądało to, tak jakbym sobie tego życzył i czeka nas teraz ciężka praca, bowiem musimy w jakimś stopniu odbudować nasze morale, bo dzisiejszy mecz był po prostu słaby w naszym wykonaniu, pełen marazmu. Jak mam być szczery, to cały mecz był senny, zakończył się – patrząc po sytuacjach – zasłużonym zwycięstwem gospodarzy. Tak jak mówię, musimy to między sobą załatwić, bo jeśli ktoś chce dostawać szanse na boisku, to w momencie gdy już ją dostaje, musi zrobić coś, abym miał podstawy do tego, żeby te kolejne, następne szanse były, tym bardziej, że gramy dalej o prestiż, gramy dalej o to, żeby w przyszłości ten zespół był dalej budowany, byśmy mogli podjąć jakieś decyzje kadrowe, personalne odnośnie przyszłości. Ale każdy musi sobie z tego zdawać sprawę, jeżeli ktoś z tego nie wyciąga wniosków, to już jest jego problem. Także jeszcze raz gratuluję, dziękuję i do zobaczenia.

Marcin Wróbel (trener KSZO): Dziękuję trenerze za gratulacje. Powiem tak: muszę troszeczkę rotować składem mojego zespołu, bo niektórzy mają naprawdę bardzo dużo minut w nogach, a przed nami taki maraton ligowy – co trzy dni mecze i tak naprawdę musiałem w pewnym momencie dać odpocząć zarówno Michałowi, jak i Kubie. Miałem świadomość tego, że ich wpuszczę w trakcie meczu, to nie było tak, że Kacper Ziółkowski zszedł bo grał słabo. Nie, grał przyzwoicie, tak samo i Bartek Smuczyński zrobił swoje, po przerwie weszli zawodnicy doświadczeni i dali troszeczkę więcej tej jakości. Ogólnie jednak jestem zadowolony z całej mojej drużyny z tego względu, że pokazali, tak jak w każdym meczu, charakter, grę do końca i tak jak już powiedziałem przed rundą rewanżową, gramy o jak najwyższe miejsce, nie zadowalamy się tym, co mamy i walczymy dalej. Nie ukrywam, że troszeczkę tych problemów mamy – Patryk wypadł, Dominik wypadł, tak samo Mateusz Madej wypadł z powodu kontuzji, jest to problem, bo to są nasi podstawowi zawodnicy, którzy dają nam bardzo dużo w ofensywie. Tak jak mówię, mam problem, ale cóż, nie załamuję się, tylko walczymy dalej i dzisiaj to było widoczne. Co prawda, ci co wchodzą, może nie grają tak pewnie, bo nie mają tych minut za dużo, ale wchodzą, starają się i nie mam do nich zastrzeżeń. Niestety, wydaje się, że już do końca rozgrywek będziemy musieli borykać się z tym, że nie będziemy mieli kilku absolutnie podstawowych zawodników.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u