Pomarańczowo-czarni jadą do Puław

Po wygranej z Podlasiem, pomarańczowo-czarnych czeka niezwykle ciężki mecz w Puławach, w którym zmierzą się z miejscową Wisłą, czyli drużyną, która jeszcze dwa sezony temu występowała na zapleczu Ekstraklasy.

„Duma Powiśla”, podobnie jak MKS Kluczbork, w ciągu dwóch lat zaliczyła dwa spadki pod rząd, co z pewnością było niezwykle bolesne dla wszystkich osób związanych z klubem. Wiadomo, że łatwiej wejść na szczyt niż się na nim utrzymać, niemniej jednak spadek także z II ligi był dla Wisły szokiem. Wiemy już, że awansu w tym sezonie nie uda się wywalczyć. Po środowej porażce z Motorem Lublin podopieczni Jacka Magnuszewskiego tracą aż trzynaście punktów do lidera z Nowego Targu i wydaje się, że powalczyć mogą jedynie z Hutnikiem Kraków o czwarte miejsce na koniec sezonu.

Wisła, oprócz porażek u siebie z liderem i wiceliderem, kilkukrotnie traciła także punkty z niżej od siebie notowanymi rywalami. Jesienią, biało-niebiescy zaledwie zremisowali przy Świętokrzyskiej, pomimo tego, że prowadzili już 2:0, ponadto przegrywali w Chełmie, Sieniawie i Radzyniu Podlaskim, zaś punkty z Puław potrafiły wywieźć w tym sezonie choćby ekipy Czarnych Połaniec i Wiślan Jaśkowice. Nasi rywale mają też ewidentny problem z ofensywą, bowiem zdobyli najmniej bramek spośród wszystkich drużyn z pierwszej dziesiątki ligowej tabeli. I choć podopieczni trenera Magnuszewskiego bronią relatywnie nieźle, to jednak szwankująca momentami ofensywa sprawia, że marzenia o awansie trzeba będzie odłożyć przynajmniej do przyszłego sezonu. Ogółem, osiem punktów Wiślaków w sześciu dotychczasowych meczach rundy wiosennej to mniej, niż wynosi tegoroczny dorobek KSZO.

Kadra Wisły prezentuje się nieźle i uprawnia klub z Lubelszczyzny do włączenia się do walki o awans do II ligi. Jest kilku doświadczonych piłkarzy, którzy grali w biało-niebieskich barwach na zapleczu Ekstraklasy (Mateusz Pielach, Iwan Litwiniuk, Arkadiusz Maksymiuk), do tego choćby solidny bramkarz, jakim jest Paweł Socha (w przeszłości m.in. Górnik Łęczna, czy Motor Lublin), czy drugi ze stoperów, Jakub Poznański (były piłkarz m.in. Kotwicy Kołobrzeg). Na prawej obronie występuje zazwyczaj zaledwie 19-letni Michał Król, który w barwach warszawskiej Legii grał przeciwko Ajaxowi Amsterdam w Lidze Mistrzów. Oczywiście, chodzi o młodzieżową LM i zespół U-19, niemniej jednak Król ma potencjał na grę na wyższym poziomie niż ten trzecioligowy. W ofensywie też nie jest najgorzej – w Puławach odbudował się 24-letni Szymon Stanisławski (wcześniej m.in. Radomiak i GKS Bełchatów), najlepszy strzelec Wisły, autor dziewięciu goli w lidze i PP w tym sezonie, jest też Łukasz Kacprzycki, który ma na swoim koncie występy z Lechią Gdańsk w Ekstraklasie oraz kilka minut w towarzyskim meczu gdańszczan z FC Barceloną. Są także dwa nazwiska dobrze znane ostrowieckim kibicom – to wychowanek MKS KSZO-Junior Karol Barański oraz Krystian Puton, brat występującego w naszym zespole Włodzimierza. Ogółem, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że ten zespół stać na więcej niż tylko piąte miejsce ze średnią niespełna 1,7 punktu na mecz.

W naszym zespole do listy nieobecnych (Kardas, Dybiec, Jedlikowski) dołącza Włodzimierz Puton, który w starciu z Podlasiem obejrzał swoją ósmą żółtą kartkę w tym sezonie. Mieć się na baczności musi też Bartłomiej Smuczyński, dla którego ewentualna żółta kartka w Puławach oznaczać będzie pauzę w kolejnym ligowym spotkaniu.

Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 16 na stadionie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Puławach. Transmisja z meczu dostępna będzie na platformie Polsport (początek o godzinie 15.50).

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u