KSZO podejmie Podlasie

Po sobotniej porażce w Daleszycach pomarańczowo-czarni wracają na Świętokrzyską. Nasi piłkarze w jutrzejszym meczu z Podlasiem będą mieli okazję do wywalczenia kolejnych ligowych punktów.

Goście, dzięki świetnemu początkowi rundy wiosennej, wydostali się ze strefy spadkowej i na ten moment zajmują piętnaste miejsce w ligowej tabeli. Ostatnie bezpieczne i to też pod warunkiem, że ani Resovia ani Siarka Tarnobrzeg nie spadną z II ligi. Podopieczni Przemysława Sałańskiego najpierw wygrali mecz za przysłowiowe „sześć punktów” z Czarnymi, a następnie sprawili nie lada sensację ogrywając Hutnika na Suchych Stawach. W trzech ostatnich meczach było już zdecydowanie gorzej, bowiem udało się wywalczyć jedynie punkt z Sokołem Sieniawa, zaś w starciach ze Stalą Kraśnik i Motorem Lublin bialscy piłkarze musieli uznać wyższość rywali.

Co ciekawe, decyzja o zwolnieniu poprzedniego trenera Podlasia, czyli Tomasza Złomańczuka zapadła po starciu z rundy jesiennej z KSZO. Tamten mecz, w którym gole dla pomarańczowo-czarnych zdobywali Mateusz Madej, Piotr Jedlikowski i Jakub Kapsa był dla naszych rywali piątą porażką z rzędu. Trener Sałański zaczął w imponującym stylu, bo od remisu w Rzeszowie, ale później nie zawsze dla jego podopiecznych świeciło słońce. Trafiła się choćby domowa porażka z Sołą, czy też bolesne lekcje futbolu otrzymane przed własną publicznością od Chełmianki i Orląt (odpowiednio 0:4 i 1:5). Ale były też m.in. wygrane w Sandomierzu czy w Skawinie, pokazujące, że Podlasie po raz trzeci z rzędu może uratować się przed spadkiem. Warto też dodać, że z powodu remontu stadionu bialscy piłkarze swoje domowe mecze rozgrywają w Piszczacu (częściej) lub na boisku PSW. Ta sytuacja znajduje odzwierciedlenie w ligowej tabeli, bowiem wspomniana wygrana z Czarnymi z początku rundy była jak dotychczas jedyną domową wiktorią w całym sezonie, a ogółem nasi rywale z dwudziestu zdobytych oczek zaledwie pięć wywalczyli przed własną publicznością. To powoduje, że piłkarze KSZO nie są aż tak oczywistym faworytem jutrzejszego meczu. Ba, wystarczy przypomnieć choćby mecz z końcówki ubiegłego sezonu, kiedy to bardzo ambitnie grające Podlasie wywiozło ze Świętokrzyskiej punkt, który wydatnie przybliżył ich do utrzymania.

W kadrze gości mało jest piłkarzy ogranych w wyższych ligach, w zasadzie jedynie obrońca Paweł Komar (kiedyś Wisła Puławy) oraz pomocnicy Kamil Dmowski (w przeszłości I-ligowa wówczas Pogoń Siedlce) i Bartłomiej Tkaczuk (II-ligowa wówczas Legionovia) mają doświadczenie ze szczebla centralnego. Z drugiej jednak strony, sporo istotnych z punktu widzenia zespołu piłkarzy występuje w Białej Podlaskiej już dłuższy czas, kilku z nich ma w swoim CV pobyt w TOP 54, który swego czasu wspólnie z KSZO występował w CLJ. Zespół jest więc zgrany i to w decydujących momentach może zaprocentować. Dodatkowo, sporo zawodników, jak choćby Tomasz Andrzejuk, Marcin Kruczyk (najskuteczniejszy strzelec, autor pięciu goli), Jakub Syryjczyk czy też Tomasz Nieścieruk z racji młodego wieku wciąż ma duży potencjał rozwojowy. Ta drużyna wcale nie musi spaść z ligi.

Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 17 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim. Transmisja z meczu dostępna będzie na platformie Polsport, a rozpocznie się ona o godzinie 16.50.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u