Rewelacja Pucharu na drodze KSZO

Rzadko się zdarza, żeby drużyna występująca na co dzień w klasie A docierała aż do ćwierćfinału OPP. A tego właśnie dokonali piłkarze Orląt Kielce, którzy jutro zmierzą się z naszym zespołem.

Tym większy to wyczyn, jeśli uświadomimy sobie, że nawet w A-klasie podopieczni Marcina Koziora nie są żadnym hegemonem. Czwarte miejsce ze średnią dwóch punktów na mecz to niezły wynik, ale też bez przesady. Pięć punktów straty do prowadzącego duetu: Wicher Miedziana Góra-Sokół Rykoszyn sprawiają, że choć szansa na awans jest wciąż realna, to jednak kielczanie zdecydowanie nie są głównym faworytem w stawce. Warto też dodać, że trzy z czterech porażek zielono-czerwono-czarni ponieśli u siebie, w tym m.in. w derbowym starciu z Polonią Białogon.

Tyle, że co innego liga, a co innego puchar, za który Orlętom należą się olbrzymie słowa uznania. Zaczęli jeszcze w sierpniu w I rundzie meczem z B-klasową Arką Pawłów. Wygrali nie bez problemów, bo po decydującej bramce strzelonej na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Następnie była łatwa wygrana z innym przedstawicielem „Bundesligi”, czyli ekipą FKS Łazy Starachowice. W III rundzie kielczanie odprawili Nidziankę Bieliny. Niby to spadkowicz z IV ligi, ale aktualnie to też „czerwona latarnia” klasy okręgowej. 6:2 brzmiało efektownie, ale trudno tutaj mówić o jakiejś olbrzymiej sensacji. Co innego dwa ostatnie mecze – choć Lubrzanka Kajetanów i Partyzant Radoszyce to IV-ligowi średniacy, to jednak mieli obowiązek przejść reprezentanta A-klasy. A jednak tego nie zrobili. W starciu z Lubrzanką spore znaczenie miała czerwona kartka, którą otrzymał w 60. minucie meczu grający trener ekipy z Kajetanowa, Dariusz Kozubek. Kielczanie decydujące dwie bramki zdobyli w ostatnich minutach dogrywki i tym samym zameldowali się w 1/8 finału. Tam nie dali szans Partyzantowi, którego ograli aż 3:0. Zwłaszcza rozmiary zwycięstwa mogą robić wrażenie, bowiem Partyzant, podobnie zresztą jak Lubrzanka, nie wystawił jakichś głębokich rezerw, trzeciego garnituru, skład nie różnił się wiele od tego ligowego A jednak na ambitnych kielczan to nie wystarczyło. Oczywiście KSZO to przynajmniej półka wyżej zarówno w defenzywie, jak i w ofenzywie od Partyzanta, jak i Lubrzanki, ale w żadnym wypadku nie można lekceważyć rywala i liczyć na to, że mecz sam się wygra. Gospodarze nie mają absolutnie nic do stracenia, a dla pomarańczowo-czarnych wygrana jutro to obowiązek. To jedno z tych spotkań, w których dużo jest do stracenia, a relatywnie niewiele do zyskania. Niezależnie jednak od tego, jakim wynikiem zakończy się jutrzejsze spotkanie, piłkarze Orląt mogą być dumni, z tego co dokonali. Parafrazując klasyka: I brawa dla Orląt! Choć oczywiście liczymy, że jutro ich przygoda z tegoroczną edycją OPP się zakończy.

Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 16 na stadionie Orląt przy ulicy Warszawskiej w Kielcach.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u