Pewny awans KSZO do ćwierćfinału OPP

Nie było ani niespodzianki, ani też przesadnie dużych emocji w starciu pomiędzy KSZO a IV-ligowym Zdrojem Busko-Zdrój. Pomarańczowo-czarni wygrali aż 5:0 (2:0) i zameldowali się w ćwierćfinale OPP.

Dzisiejszy mecz nie obfitował w zbyt dużą ilość emocji. Około trzystu kibiców, którzy pojawili się dziś przy Świętokrzyskiej, by przywitać piłkarską wiosnę, jedynie przez pierwszych kilkanaście minut mogło być niepewnych, co do tego, kto ostatecznie wyjdzie zwycięsko z dzisiejszej potyczki. Pomarańczowo-czarni rozpoczęli dość nerwowo, mając problem z przedostaniem się pod bramkę Szcześniaka, a ich proste błędy i niedokładne zagrania bardzo irytowały trenera Wróbla. Nie popisał się Damian Pietrasik, który przy próbie wybicia piłki trafił nią w Adama Zawieruchę, jednak futbolówka toczyła się na tyle wolno, że zdołał ją chwycić zanim przekroczyła ona linię bramkową.

Sytuacja nieco uspokoiła się po golu dla KSZO. Kamil Łokieć otrzymał piłkę przed polem karnym, następnie wymanewrował obrońcę gości i pewnie pokonał golkipera Zdroju. Gospodarze mogli podwyższyć wynik niedługo później, ale po dośrodkowaniu Madeja i zgraniu piłki przez Mężyka, Smuczyński nie zdołał trafić w bramkę. Jednak na przerwę schodziliśmy już z dwubramkowym prowadzeniem, bowiem dośrodkowanie Filipa Rogozińskiego okazało się na tyle precyzyjne, że po tym, jak minęło wszystkich w polu karnym, ostatecznie trafiło do bramki Zdroju.

Druga połowa zaczęła się dla nas w wymarzony sposób. Jakub Florczyk chyba bardzo nie chciał na nią wychodzić, bowiem od razu po gwizdku rozpoczynającym tą część gry bezmyślnie sfaulował naszego zawodnika i arbiter Adam Jamka pokazał mu żółtą kartkę. A, że Kuba miał już jedno napomnienie na swoim koncie, to zakończył swój udział w dzisiejszych zawodach.

Gospodarze mogli więc grać na dużym luzie, choć – nie ukrywajmy – dalej zdarzały się im głupie straty i irytujące zagrania, jak choćby to Fabiana Burzyńskiego, który podał piłkę wprost do stojącego na trzydziestym metrze przed naszą bramką Jana Kowalskiego, czy też Patryka Cheby, który zamiast wybić piłkę głową, zdecydował się zrobić to nogą, kopiąc przy tym jednego z zawodników gości. Ale nie bądźmy zbyt surowi. Pomarańczowo-czarni mieli mecz pod pełną kontrolną, a gdyby nie fakt, że czasem brakowało skuteczności, szczęścia bądź ostatniego podania, wynik mógłby być wyższy. Jednak nawet nie włączając najwyższego biegu, zdołali zaaplikować trzeciej drużynie IV ligi aż pięć bramek, za co należą im się słowa uznania.

Trzeciego gola zdobył wprowadzony przed momentem Jakub Kapsa, po wymianie kilku podań przed polem karnym gości zwieńczonej precyzyjnym podaniem „na nos” od Mateusza Madeja. Gol numer cztery to z kolei główka Mężyka po dograniu z rzutu rożnego od Burzyńskiego. Wynik na 5:0 ustalił zaś w końcowych fragmentach meczu Smuczyński. Najlepsze okazje do podwyższenia wyniku zmarnowali: Jakub Kapsa, który trafił w słupek, a także Dominik Cheba, który w samej końcówce wszedł w obronę gości jak w masło, ale niestety włożył w swoje uderzenie zbyt dużo siły i piłka poszybowała wysoko ponad bramką.

To tyle, zadanie wykonane, czas na kolejne, trudniejsze spotkania. O dzisiejszym meczu zapewne nie będziemy zbyt długo pamiętać, bo już za tydzień rusza liga. Tak łatwo jak dziś już nie będzie, miejmy nadzieję, że w najbliższą sobotę w Skawinie zobaczymy najlepszą możliwą wersję pomarańczowo-czarnych. Do boju KSZO!

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Zdrój Busko-Zdrój 5:0 (2:0)

1:0 Kamil Łokieć 21 minuta

2:0 Filip Rogoziński 42 minuta

3:0 Jakub Kapsa 59 minuta

4:0 Damian Mężyk 75 minuta

5:0 Bartłomiej Smuczyński 80 minuta

KSZO: Pietrasik – P. Cheba, Dybiec (61′ Miłek), Mężyk, D. Cheba – Łokieć (64′ Bełczowski), Puton, Rogoziński (61′ Burzyński), Madej (64′ Grunt), Jedlikowski (57′ Kapsa) – Smuczyński.

Zdrój: Szcześniak – Florczyk, Radwański, Pietras, Kolasa – Kowalski, Jaśkiewicz, Sinkiewicz (76′ Ciepliński), Papros (56′ Bandura), Piotrowski (76′ Gębalski) – Zawierucha (88′ Bracisiewicz).

Żółte kartki: Mężyk – Sinkiewicz, Florczyk, Kolasa, Zawierucha.

Czerwona kartka: Jakub Florczyk (46 minuta, Zdrój, za drugą żółtą)

Sędziował: Adam Jamka (Kielce)

Już w najbliższą sobotę – 9 marca – pomarańczowo-czarni zainaugurują rozgrywki ligowe. W pierwszym meczu KSZO zmierzy się w Skawinie z Wiślanami Jaśkowice, a mecz rozpocznie się o godzinie 15.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u