Wyjazd do Sieniawy

Po bardzo dobrym, a jednocześnie pechowo przegranym starciu z Hutnikiem, naszych piłkarzy czeka teraz wyjazd do innego beniaminka, a mianowicie do podkarpackiej Sieniawy.

Drużyna prowadzona przez byłego trenera m.in. Resovii i JKS Jarosław Szymona Szydełko jest ekipą, w meczach której pada najwięcej bramek (biorąc pod uwagę zespoły z gr. IV). W dziewięciu dotychczas rozegranych spotkaniach Sokoła padły łącznie aż 34 bramki, co daje średnią blisko czterech goli na mecz. Jeszcze bardziej sympatyków Sokoła cieszyć musi fakt, że ich ulubieńcy z dwunastoma zdobytymi punktami plasują się w tym momencie na wysokim, dziewiątym miejscu z sześciopunktową przewagą nad strefą spadkową. Sokół niczym typowy beniaminek jest drużyną własnego boiska. W delegacjach bowiem biało-niebiescy nie wywalczyli choćby punktu, przegrywając nie tylko z ligową czołówką, ale i na ciężkim terenie w Daleszycach. Inna sprawa, że w starciach z Hutnikiem i Motorem piłkarze z Podkarpacia mogli pokusić się o jeden punkt. Niestety dla nich, w ostatni weekend na Arenie Lublin stracili bramkę już w doliczonym czasie gry, zaś na Suchych Stawach przez około pięćdziesiąt minut musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla obrońcy Sebastiana Padiaska, o którą zresztą mieli sporo pretensji do prowadzącego tamto spotkanie arbitra. Niemniej jednak w starciach przed własną publicznością podopieczni trenera Szydełko spisują się prawie bezbłędnie. Piszemy prawie, bowiem jedyny raz przegrali na obiekcie przy ulicy Sportowej w dramatycznych okolicznościach z Wisłą Sandomierz. Sokół prowadził już 2:0 i 3:2, by ostatecznie stracić gola na 3:4 już w doliczonym czasie gry. Bolało jak cholera. Nasi jutrzejsi rywale wygrali jednak pozostałe mecze u siebie i aktualnie obok Hutnika są jedną z dwóch bezkompromisowych ekip w lidze.

Najbardziej znanymi zawodnikami w ekipie z Sieniawy wydają się być dwaj byli zawodnicy Stali Rzeszów – 30-letni pomocnik Sebastian Brocki, a także defensor Damian Skała. Brocki w sezonach 14/15, 15/16 oraz 16/17 zdobywał dla Stali dwucyfrową liczbę bramek, zaś pracodawcę zmienił przed rundą wiosenną ubiegłego sezonu. Świętokrzyscy kibice na pewno kojarzą też Michała Smolarczyka, byłego napastnika m.in. Wiernej Małogoszcz, czy Korony Kielce, w barwach której zaliczył nawet dwa występy w Ekstraklasie. Urodzony w Kielcach piłkarz ostatnią rundę spędził jednak zaledwie w trzecioligowej Unii Solec Kujawski, a teraz gra dla zespołu z Sieniawy. Niestety dla niego, w starciu z Podlasiem doznał kontuzji i jutro nie wystąpi. Oprócz niego nie zagra także inny doświadczony piłkarz, 28-letni napastnik Mateusz Jędryas (także z przeszłością w Stali Rzeszów), który na Arenie Lublin dokonał niezwykłego wprost wyczynu, łapiąc czerwoną kartkę po niespełna dwóch minutach od wejścia na boisko. Kto wie, czy gdyby podopieczni trenera Szydełko kończyli w jedenastu, to nie cieszyliby się wówczas z punktu. Wracając zaś do kadry Sokoła, nie sposób nie podkreślić piłkarzy, którzy do Sieniawy trafili po spadku z ligi JKS Jarosław – czyli Bartłomieja Purchy, Rafała Surmiaka, Jana Pelca oraz Dominika Ochała. No i na sam koniec zawodnik, który choć jest nominalnym obrońcą, to znajduje się w czołówce klasyfikacji strzelców „naszej” grupy III ligi. Panie i Panowie, przed państwem 26-letni Patryk Kapuściński, autor aż sześciu trafień dla Sokoła, a w przeszłości zawodnik m.in. Stali Rzeszów i Karpat Krosno. Podsumowując, Sokół to kolejny z zespołów, który starał się będzie możliwie jak najszybciej zapewnić sobie ligowy byt. Jednak nie należy zapominać, że trener Szydełko potrafi wycisnąć maksimum z potencjału prowadzonych przez siebie piłkarzy, dlatego jeśli sieniawianie skończą sezon w okolicach środka tabeli, nie powinniśmy być przesadnie zaskoczeni.

W jutrzejszym meczu nie zagrają kontuzjowani Jakub Kapsa, Piotr Jedlikowski oraz Mateusz Madej. Mamy jednak nadzieję, że trener Marcin Wróbel znajdzie dla nich zastępstwo, a przede wszystkim, że nasi piłkarze będą skuteczniejsi niż miało to miejsce w ostatnim meczu z Hutnikiem. Panowie, tamten mecz to już historia, choć zarówno dla nas, jak i dla Was był on bardzo bolesny, to jednak wierzymy, że jesteście się w stanie po nim podnieść. Do boju KSZO!

Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 16 na Stadionie Miejskim w Sieniawie przy ulicy Sportowej 1.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u