Panowie, jak można było to przegrać?!

Piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski przegrali dziś w dramatycznych okolicznościach z Hutnikiem Nowa Huta 0:1 (0:0). Decydującego gola zdobył w siódmej minucie doliczonego czasu gry Krzysztof Świątek.

W pierwszej połowie na boisku nie działo się zbyt wiele. Gra była rwana, szarpana, było sporo niedokładności z obu stron. Gdy wydawało się, że jedna z drużyn zagrozi bramce rywala, następowała zazwyczaj strata, niecelne podanie, czy niedokładne przyjęcie piłki. Najgroźniej pod bramką Mateusza Zająca było w dwóch momentach – najpierw gdy po kwadransie główkował Dominik Cheba, a następnie na kilka minut przed końcem tej części gry, gdy po przejęciu futbolówki przez Mateusza Madeja, jego dogranie do znajdującego się na czystej pozycji Grunta w ostatniej chwili przecięli obrońcy Hutnika. Goście odpowiedzieli niecelnym uderzeniem Gawęckiego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a także rajdem Grzegorza Marszalika, którego jednak zatrzymali nasi obrońcy. Słowem: fajerwerków nie było.

Druga połowa była już znacznie bardziej emocjonująca. Przez pierwsze dwadzieścia minut tej odsłony Hutnik miał problem z wyjściem własnej połowy. Długie piłki posyłane z pominięciem linii środkowej oraz indywidualne akcje w wykonaniu piłkarzy pomarańczowo-czarnych sprawiały olbrzymie problemy zawodnikom gości. Choć gościom trzeba oddać, że jako pierwsi powinni prowadzić, jednak Kamil Sobala po dograniu z lewej strony boiska trafił jedynie w poprzeczkę, a następnie piłkę złapał Zacharski. Później dominowali już jednak pomarańczowo-czarni, jednak ich skuteczność pod bramką Zająca była doprawdy fatalna. Najpierw Piotr Jedlikowski w sytuacji sam na sam strzelił obok bramki, następnie Włodzimierz Puton przegrał pojedynek z nowohuckim bramkarzem. Kilka minut później Zając obronił jeszcze strzał Grunta, a będący już w polu karnym Mateusz Madej został zablokowany przez defensorów Hutnika. Podopieczni Marcina Wróbla nie dawali jednak za wygraną i w końcu piłka wpadła do siatki gości, ale Bartłomiej Smuczyński, który dobijał uderzenie Kardasa, znajdował się na spalonym. Chwilę potem fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Michał Grunt, ale na nasze nieszczęście jeszcze lepszą robinsonadę zaprezentował Zając, wybijając futbolówkę na rzut rożny. W międzyczasie była jeszcze przerwa spowodowana odpaleniem przez fanatyków KSZO środków pirotechnicznych i wydaje się, że ona nieco rozregulowała pomarańczowo-czarnych. Tyle, że wciąż mieliśmy na swoim koncie jeden punkt. Co prawda Hutnik miał swoją okazję po niecelnym uderzeniu Tomasza Jaklika, jednak piłkę meczową mieliśmy my. Niestety, uderzenie Smuczyńskiego w sytuacji sam na sam jakimś cudem wybił na rzut rożny niesamowity dziś Zając. Ale my wciąż mieliśmy ten jeden punkt, którego i tak koniec końców nie zdobyliśmy. Po zagraniu piłki wzdłuż bramki Zacharskiego, Krzysztof Świątek z najbliższej odległości wepchnął piłkę do bramki KSZO i cała ławka gości wybiegła, by cieszyć się ze zwycięstwa.

Cóż można powiedzieć po takim meczu? Sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło mówiące o tym, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Do teraz nie umiemy jednak wytłumaczyć jakim cudem w meczu, w którym stworzyliśmy sobie tyle stuprocentowych sytuacji, nie zdobyliśmy choćby punktu. Panowie, jak można było to przegrać…? Miejmy nadzieję, że tym meczem wyczerpaliśmy już limit pecha na całą rundę i w Sieniawie sięgniemy po punkty.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Hutnik Nowa Huta 0:1 (0:0)

0:1 Krzysztof Świątek 90+7 minuta

KSZO: Zacharski – P. Cheba, Kardas, Dybiec, D. Cheba – Łokieć, Madej (68′ Ziółkowski), Puton (90′ Mężyk), Burzyński (62′ Smuczyński), Jedlikowski (78′ Mąka) – Grunt (81′ Dziadowicz).

Hutnik: Zając – Ptak, Jaklik, Bienias, Tetych – Sobala, Gawęcki, Kołodziej (62′ Kędziora), Świątek, Marszalik (46′ Kurek) – Radwanek (60′ Reczulski).

Żółte kartki: Mężyk – Gawęcki, Reczulski.

Sędziował: Michał Wasil (Lublin)

Swoje kolejne spotkanie pomarańczowo-czarni rozegrają w najbliższą niedzielę – 30 września w Sieniawie, kiedy to zmierzą się z innym beniaminkiem – Sokołem Sieniawa. Mecz rozpocznie się o godzinie 16.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u