Czarni kontra pomarańczowo-czarni

Jutrzejszym meczem z Czarnymi Połaniec nasi piłkarze rozpoczną serię spotkań przeciwko ligowym beniaminkom.

Nasi rywale przez ostatnie lata uchodzili za ekipę zbyt mocną na czwartą ligę, a jednocześnie zbyt słabą na trzecią ligę (jeszcze w starym formacie). Niczym winda kursująca w górę i w dół. Początek obecnych rozgrywek pokazuje, że nie będą one wyjątkiem. W Połańcu chcą przede wszystkim pozostać wśród trzecioligowców na kolejny sezon.

Co ważne, z drużyny która zdobywała średnio prawie 2,4 punktu w IV lidze świętokrzyskiej w poprzednim sezonie, nie odszedł nikt istotny. No chyba, że za taką osobę można uznać doświadczonego 32-letniego napastnika Piotra Kamińskiego, który obecnie występuje w Piaście Stopnica (klasa okręgowa). „Kamyk” potrafił jeszcze w sezonie 2015/16 trzynastokrotnie trafić do siatki rywali w „starej” III lidze, jednak w poprzednich rozgrywkach występował już znacznie rzadziej, zdobywając zaledwie sześć goli przez cały sezon. Nie wiadomo więc, czy w obecnej formie byłby faktycznie wzmocnieniem zespołu. Doszło za to kilku piłkarzy, którzy postarają się utrzymać w Połańcu trzecią ligę – choćby były piłkarz m.in. Hutnika Nowa Huta oraz Wólczanki Wólka Pełkińska – pomocnik Kamil Hul, jego klubowy kolega Kacper Wątróbski, a także Jakub Zięba, do niedawna defensor Stali Rzeszów, występujący już także wcześniej w Czarnych. Ponadto do zespołu trafiło dwóch piłkarzy juniorów starszych Stali Mielec – Mikołaj Płudowski i Bartosz Sobczyk, podstawowy bramkarz Jakub Borusiński (juniorzy UKS SMS Łódź, CLJ), a także dobrze znany w naszym województwie Mateusz Janiec. Włodarze naszego rywala starają się korzystać z bliskości Mielca, bowiem miejscowa Stal słynie z niezłego szkolenia młodzieży, a nie każdy dostanie przecież szansę w zespole bijącym się o Ekstraklasę. Mielecką przeszłość mają za sobą także Bartłomiej Miazga, Mateusz Załucki, Sebastian Ryguła, Damian Skiba czy Konrad Misztal. Łatwiej jest więc wymienić zawodników, którzy nie mieli styczności ze Stalą, bowiem ci w ekipie Piotra Mazurkiewicza są w mniejszości. Warto też zwrócić uwagę na zaledwie 15-letniego Oskara Łąka, który rundę wiosenną spędził w drużynie CLJ krakowskiej Wisły, strzelając nawet dla niej trzy gole. Młodzian zadebiutował w starciu z Hutnikiem, jednak w pozostałych meczach nie pojawił się na boisku. Z doświadczonych piłkarzy szczególną uwagę należy zwrócić na Załuckiego (trzy trafienia w obecnym sezonie), szybkiego i przebojowego Skibę, a także obrońcę Macieja Witka, który ma najdłuższy staż w zespole spośród obecnej kadry.

Czarni rozpoczęli rozgrywki od domowej porażki ze słabym jak się później okazało Podlasiem, ale kolejne mecze były już lepsze. Udało się choćby zremisować w Puławach, czy pomimo porażki godnie zaprezentować się przedwczoraj na Arenie Lublin. Do tego doszły dwa jakże ważne zwycięstwa odniesione przed własną publicznością z Wisłą Sandomierz i Stalą Kraśnik i jak na razie podopieczni trenera Mazurkiewicza okupują bezpieczne lokaty w ligowej tabeli. Ciekawostką przed jutrzejszym starciem meczem może być fakt, iż ostatnie bramki w meczach na linii Połaniec-Ostrowiec zdobywał obecny trener ekipy Czarnych, a miało to miejsce w maju 2015 roku (Czarni wygrali wówczas u siebie 2:1 – przyp. red.). Jutro gospodarze wystąpią bez swoich dwóch podstawowych pomocników: Pawła Meszka i Konrada Misztala. Pierwszy narzeka na uraz mięśniowy, drugi zaś jest chory. W ekipie pomarańczowo-czarnych wszyscy piłkarze pozostają do dyspozycji Marcina Wróbla.

Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 16 na stadionie w Połańcu przy ulicy Sportowej 1.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u