Powiślanka pokonana

W swoim czwartym meczu kontrolnym ostrowczanie ograli reprezentanta klasy okręgowej – Powiślankę Lipsko 1:0 (0:0) po kapitalnej „wkrętce” Mateusza Mąki z rzutu rożnego. Zwycięstwo hutników powinno być bardziej okazałe, jednak zmarnowali całą masę sytuacji.

Już na początku meczu Bartłomiej Smuczyński znalazł się w sytuacji sam na sam, ale zamiast uderzać, oddał piłkę do Mateusza Madeja, który trafił wprost w ręce bramkarza. Kolejna dogodna szansa na gola miała miejsce w 24. minucie kiedy to Włodek Puton zagrał prostopadle w kierunku Madeja. W sytuacji jeden na jeden znów lepszy okazał się golkiper gości. W odpowiedzi zawodnicy Powiślanki skonstruowali ciekawą akcję, po której strzał oddał ich skrzydłowy, a piłkę z trudem wybronił Damian Pietrasik. W 36. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Jakub Kapsa, lecz jego uderzenie wyśmienicie wybronił bramkarz Powiślanki. Wynik do przerwy był bezbramkowy.

Po zmianie stron ostrowczanie przejęli wreszcie inicjatywę i zaczęli grać tak jak na drużynę z wyższej ligi przystało. Po wysokim pressingu błąd popełnił obrońca z Lipska, który wybił piłkę na rzut rożny. Egzekwował go Mateusz Mąka, który tak podkręcił piłkę, że ta wpadła „za kołnierz” bramkarzowi i zatrzepotała w siatce. Było 1:0. Po niedługim czasie po dograniu Mąki, w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem stanął Dziadowicz, jednak jego lob był niecelny. W kolejnej akcji to drugi z napastników – Michał Grunt miał swoją szansę, jednak piłka po jego strzale minęła bramkę. Z dystansu szczęścia próbowali Ziółkowski, Jedlikowski oraz Sarwicki, ale ich strzały były albo zbyt lekkie albo zbyt przesadzone. Kwadrans przed końcem z narożnika boiska dośrodkowywał Mateusz Mąka wprost na głowę Michała Grunta. Instynktownie na linii bramkarz wybronił ten strzał, a piłka nabrała taką trajektorię lotu, że zatańczyła na poprzeczce. W ostatniej akcji meczu okazję na doprowadzenie do remisu mieli goście, jednak strzał głową z kilku metrów jednego z graczy w czerwono-białych trykotach był minimalnie niecelny.

Podsumowując, druga połowa była o niebo lepsza w wykonaniu KSZO aniżeli pierwsza. Poza tym bardzo aktywny był dziś Mąka, który robił co chciał w środkowym sektorze boiska. Za to na minus siła ofensywna, bowiem w meczu z rywalem z niższej ligi powinniśmy być groźniejsi w ataku.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Powiślanka Lipsko 1:0 (0:0)

1:0 Mateusz Mąka 52 minuta

KSZO (I połowa): Pietrasik – Kardas, Mężyk, Dominik Chleba – Smuczyński, Dybiec, Puton, Madej, Kapsa, Łokieć – Bełczowski

KSZO (II połowa): Pietrasik – Patryk Cheba, Dereń, Mężyk, Jedlikowski – Dziadowicz, Smuczyński (70′ Kutera), Mąka, Sarwicki, Ziółkowski – Grunt.

Kolejny mecz kontrolny ostrowczanie rozegrają w sobotę, 28 lipca o godzinie 16:00 z Wisłą Sandomierz. Spotkanie rozegranie zostanie prawdopodobnie na głównej płycie Stadionu KSZO.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u