Wyjazd na teren lidera

Dziś pomarańczowo-czarni rozegrają swój przedostatni ligowy mecz. Podopieczni Przemysława Cecherza jadą do Rzeszowa, by zmierzyć się z prowadzącą obecnie w tabeli Resovią.

Dla gospodarzy gra toczy się o wielką stawkę – w przypadku zwycięstwa podopieczni Szymona Grabowskiego będą świętować awans do II ligi. Możliwa jest też opcja, w której rzeszowianie nawet pomimo porażki zapewnią sobie promocję, a stanie się tak jeśli Motor straci punkty w meczu u siebie z Avią. Tak czy inaczej Resovia jest dosłownie o mały włos od powrotu na szczebel centralny. Nic więc dziwnego, że 999 biletów na jutrzejszy mecz rozeszło się błyskawicznie. Każdy ma bowiem nadzieję na wielką fetę po zakończeniu spotkania.

Dla trójki piłkarzy gospodarzy ewentualny awans smakowałby szczególnie dobrze. Mamy tu na myśli Marcina Pietrykę, Konrada Domonia i Szymona Kalińca. Wszyscy trzej całą swoją piłkarską karierę spędzili w barwach „Pasiaków” i mieli już okazję występować na poziomie II ligi. W obecnym sezonie są ważnymi ogniwami zespołu – Pietryka nawet jeśli jest tylko rezerwowym, to cieszy się ogromnym autorytetem wśród pozostałych piłkarzy, Kaliniec zdobył osiem ligowych bramek, a Domoń jeśli tylko jest zdrowy i nie pauzuje za kartki, ma pewne miejsce na środku defensywy. Nie sposób też nie wspomnieć o najlepszym strzelcu zespołu – Bartłomieju Buczku, który dwukrotnie pokonał Konrada Zacharskiego w jesiennym meczu pomiędzy KSZO a Resovią. Doświadczony, 30-letni napastnik przeniósł się do Sovii przed rundą wiosenną sezonu 15/16, a w obecnej kampanii trafiał do siatki rywali aż piętnastokrotnie. Ponadto, w drugiej linii w ekipie z Rzeszowa występuje też Dariusz Frankiewicz, były piłkarz m.in. Siarki Tarnobrzeg, który był testowany w pomarańczowo-czarnych barwach w zimie ubiegłego roku. Warto też zwrócić uwagę na obrońcę Mateusza Kantora, czy byłego piłkarza m.in. Widzewa i Radomiaka Davida Kwieka. Z młodzieżowców mamy w ekipie z ulicy Wyspiańskiego 18-letniego Arkadiusza Drobota, którego kibice Resovii mogli zapamiętać przede wszystkim ze zwycięskiego gola w derbach ze Stalą.

Podopieczni Szymona Grabowskiego nie byli głównym faworytem do awansu, zarówno przed sezonem, jak i przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Po rundzie jesiennej tracili oni do prowadzącego wówczas Motoru Lublin trzy punkty zajmując czwartą pozycję. Niby niedużo, ale z drugiej strony niewiele osób przypuszczało, że to właśnie oni zaatakują pozycję lidera najskuteczniej. Żelaznym faworytem byli lublinianie, wskazywano też bardziej Stal w kontekście awansu aniżeli właśnie Resovię. A jednak to biało-czerwoni dzięki swojej fantastycznej postawie – 39 punktów w piętnastu meczach – zasiedli na fotelu lidera i nie opuścili go aż do teraz. A dodatkowo, podobnie jak my, zagrają 20 czerwca z Siarką II Tarnobrzeg o Puchar Polski na szczeblu województwa. W lidze zaś Sovia ograła na wiosnę na Arenie Lublin Motor, pokonała też Stal Rzeszów oraz Wólczankę na jej terenie. Do tego doszło regularne punktowanie z drużynami ze środka i z dołu tabeli i dziś nasi rywale mają dzięki temu szansę na postawienie przysłowiowej kropki nad „i”. Mamy nadzieję, że pomarańczowo-czarni zdołają im w tym przeszkodzić, zwłaszcza, że do składu powinni wrócić pauzujący w Jarosławiu za kartki Puton, Smuczyński i Kudriawcew zaś w środowym starciu nie wystąpili m.in. Kamiński, Jamróz czy Olszewski, co powinno sprawić, że dziś będą bardziej wypoczęci i głodni gry.

Spotkanie rozpocznie się dziś o godzinie 17 na stadionie Resovii przy ulicy Wyspańskiego 22 w Rzeszowie. Mecz będzie imprezą niemasową, co oznacza, że obejrzy go maksymalnie 999 osób.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u