Ostatnie zaległości

Jutro pomarańczowo-czarni rozegrają swoje ostatnie zaległe spotkanie – tym razem rywalem podopiecznych Przemysława Cecherza będzie inna z ekip walczących o utrzymanie, a mianowicie JKS Jarosław.

„Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą” – to hasło świetnie oddaje postawę niebiesko-czarnych w rundzie wiosennej. Po 24. kolejce wszystko wydawało się już być „pozamiatane” – JKS dalej zbierał oklep od każdego w meczach wyjazdowych, a przy tym z olbrzymim trudem przychodziło mu zdobywanie punktów przed własną publicznością. Zaledwie dziesięć punktów w 22 rozegranych spotkaniach, czyli aż dziesięć mniej od czternastego wówczas Spartakusa Daleszyce, mieli na swoim koncie podopieczni Szymona Szydełko przed wyjazdowym meczem z Karpatami Krosno.

jks 2 jar

Ale wtedy, 25 kwietnia, JKS w spotkaniu za sześć, a może i nawet za dziewięć punktów wygrał w Krośnie po bramce Marcina Szymczaka z 76. minuty spotkania. I choć sytuacja jarosławian dalej wydawała się być dramatyczna, jawiła się jako „łabędzi śpiew”, to okazało się, że była początkiem gruntownej przemiany naszych rywali. Po starciu z Karpatami JKS zdobył aż szesnaście punktów w ośmiu meczach, pokonując m.in. Stal Rzeszów oraz kilku innych rywali z dołu tabeli, w tym Wisłę Sandomierz na jej terenie w ostatni weekend. To co wydawało się mrzonką nabrało realnych kształtów i drużyna z Podkarpacia wciąż ma szansę na utrzymanie. Nie będzie jednak o to łatwo z racji ciężkiego terminarza, bowiem po meczu z KSZO czeka piłkarzy JKS jeszcze domowy mecz z Chełmianką oraz wyjazd do Wólki Pełkińskiej.

Fakt, że drużyna prowadzona przez trenera Szydełko dopiero po kilku rozegranych spotkaniach rundy wiosennej na dobre „zatrybiła” też nie może dziwić. Po odejściu poprzedniego szkoleniowca, którym był były piłkarz m.in. Cracovii i Termaliki Arkadiusz Baran, odeszło też z klubu kilku ważnych zawodników, jak choćby bramkarz Mateusz Zając, stoperzy Bartłomiej Gliniak i Michał Maciejewski, pomocnicy Krystian Michalak i Kamil Stachyra czy wreszcie napastnik Daniel Kmak. Przyszli nowi, z których najbardziej „egzotycznym” nabytkiem wydaje się Argentyńczyk z chorwackim paszportem Geronimo Viscovich, który wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce, a w Oświęcimiu zdobył arcyważnego gola dającego wyrównanie. Oprócz niego doszła dwójka młodzieżowców – bramkarz Filip Adamczyk i młody, choć ograny już na trzecioligowym poziomie pomocnik Michał Wawryszczuk. Do drużyny dołączył także były zawodnik rezerw kieleckiej Korony Piotr Rogala, ponadto po półrocznej przerwie na pobyt w Piaście Tuczempy do Jarosławia powrócił też pomocnik Bartłomiej Raba, który w poprzednim sezonie zdobył dla JKS osiem ligowych goli. Oprócz nich niebiesko-czarnych zasilili choćby Jan Pelc, Jakub Broda, Patryk Konefał czy Marcin Szymczak. Choć nazwiska powyższych zawodników nie mówią wiele kibicom spoza Podkarpacia, to jednak każdy z nich dołożył swoją „cegiełkę” do świetnej postawy jarosławian na wiosnę, dzięki której wciąż mogą wierzyć w upragnione utrzymanie.

W naszym zespole nie zagra kontuzjowany Stanisław Sarwicki, a także trójka zawodników, którzy w meczu z Podlasiem otrzymali żółte kartki – są to: Władysław Kudriawcew, Bartłomiej Smuczyński oraz Włodzimierz Puton.

Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 17:30 na stadionie przy ulicy Bandurskiego 2 w Jarosławiu.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u