Do trzech razy sztuka?

Pomarańczowo-czarni staną przed doskonałą okazją na pierwszą ligową wygraną, gdyż podejmą przy Świętokrzyskiej ekipę Soły Oświęcim, która zimą przeszła prawdziwą rewolucję.

Rewolucja spowodowana była wycofaniem się z finansowania dotychczasowego sponsora głównego – firmy „Kredyty Chwilówki” która musiała wdrożyć bardzo rygorystyczny program oszczędnościowy. Solarze zostali więc postawieni przed faktem dokonanym i w związku z tym z klubem rozstali się praktycznie wszyscy zawodnicy, ale także i trener Sebastian Stemplewski, który awansował z klubem z klasy A i przez cztery lata utrzymywał go w czołówce trzeciej ligi oraz pani prezes Magdalena Ciżbok. Zostało jedynie kilku zawodników, którzy bardzo rzadko albo w ogóle nie pojawiali się na boisku – jak choćby rezerwowy golkiper Kacper Mioduszewski (o minut jesienią w lidze), pomocnik Dominik Gaudyn (57 minut), czy inny piłkarz drugiej linii Mateusz Stankiewicz (40 minut). Ściągnięto zaś wyłącznie młodzież. Dość powiedzieć, że żaden z zawodników, którzy wyszli w podstawowym składzie w ostatnim spotkaniu z Avią Świdnik nie skończył jeszcze 21 lat. Do klubu przyszedł też nowy szkoleniowiec, a jest nim Tomasz Świderski, ostatnio pełniący funkcję asystenta Radosława Mroczkowskiego w Sandecji Nowy Sącz, a wcześniej związany z Podbeskidziem Bielsko-Biała (zarówno pierwszym zespołem, jak i rezerwami). Czeka go niełatwe zadanie utrzymania się w lidze. Niełatwe, pomimo faktu, że oświęcimianie mają już na swoim koncie 30 punktów. Jednak wydaje się, że potrzebują jeszcze przynajmniej kilku oczek, by wyprzedzić w końcowej tabeli przynajmniej trzy zespoły lub więcej, jeśli któryś z zespołów z naszego makroregionu spadnie z II ligi.

Jednak trzy wiosenne mecze pokazały, że Soła pomimo ekstremalnie młodego składu nie musi być wcale aż takim chłopcem do bicia. Co prawda, podopieczni trenera Świderskiego w dwóch meczach przed własną publicznością stracili aż siedem bramek, przegrywając odpowiednio 0:4 z Wólczanką oraz 0:3 z Avią, ale już w wyjazdowym starciu w Radzyniu Podlaskim wywalczyli cenny punkt po wyrównującym trafieniu z 83. minuty autorstwa Radosława Syguły.

Tym bardziej więc szkoda czterech porażek z rzędu na koniec rundy jesiennej (m.in. ze Spartakusem u siebie oraz MKS Trzebinią), bowiem kto wie czy w końcowym rozrachunku nie zdecydują one o ewentualnym utrzymaniu bądź spadku Solarzy. Z piłkarzy naszego jutrzejszego rywala wyróżnić możemy Jakuba Ptaka, który w rundzie jesiennej zaliczył dwanaście występów w II-ligowym Gryfie Wejherowo, Eryka Ceglarza, który sześć razy pojawiał się na boisku w barwach Garbarni Kraków, czy Arkadiusza Chlebowskiego, mającego występy na poziomie trzeciej ligi jeszcze w barwach rezerw Wisły Kraków. Zdecydowana większość zawodników stawia pierwsze kroki w seniorskiej piłce i ta runda jest dla nich swoistym poligonem doświadczalnym.

Dla pomarańczowo-czarnych jutrzejsze spotkanie będzie doskonałą okazją na przełamanie i zdobycie pierwszych na wiosnę trzech punktów. To o tyle istotne, że po meczu z Sołą naszych piłkarzy czeka ekstremalnie trudna seria czterech spotkań wyjazdowych. Podopieczni trenera Cecherza pojadą już w najbliższą środę do Krosna, następnie zmierzą się w Skawinie z ekipą Wiślan Jaśkowice, w przyszłą środę zagrają derbowe starcie w Sandomierzu, a tournee zakończą bardzo ciężkim meczem z Chełmianką. Dlatego też puenta może być tylko jedna: tylko zwycięstwo, Ostrowiec tylko zwycięstwo!

Warto dodać, że wszyscy zawodnicy poza kontuzjowanym Tomaszem Personą są do dyspozycji sztabu szkoleniowego KSZO, jednak aż pięciu z graczy musi się mieć na baczności. Zagrożeni pauzą w przypadku otrzymania żółtej kartki są bowiem (oprócz „Persiego) Kamil Sołtykiewicz, Włodzimierz Puton, Mateusz Mąka, Damian Mężyk i Jakub Kapsa.

Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 17 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u