Kolejne świętokrzyskie derby

Już jutro arcyciekawie zapowiadające się starcie pomiędzy KSZO a Wisłą Sandomierz, w którym pomarańczowo-czarni postarają się zrehabilitować za słabą postawę w meczu z Wiślanami Jaśkowice.

Choć każdy zapewne dalej ma w pamięci sceny z sobotniego meczu przeciwko Wiślanom, to wszyscy, a w szczególności nasi piłkarze powinni już o nim jak najszybciej zapomnieć. Stało się, to już historia, teraz liczą się tylko i wyłącznie jutrzejsze derby województwa świętokrzyskiego.

Nasi rywale nie weszli najlepiej w sezon. Choć zwycięstwo w trzeciej kolejce nad bardzo mocną Stalą Rzeszów musi budzić respekt, to jednak w pozostałych sześciu spotkaniach podopieczni Jarosława Pacholarza ani razu nie sięgnęli po komplet punktów. Dość powiedzieć, że w meczach z trójką pozostałych beniaminków nie zdobyli ani punktu ani gola. Udało się to dopiero w domowym starciu z Orlętami Radzyń Podlaski, a także w ostatnim, jakże dramatycznym starciu przeciwko Avii, kiedy to Wiślacy najpierw prowadzili 2:1, później przegrywali 2:4, by w ostatnim kwadransie, rzutem na taśmę uratować remis. Pierwsze siedem spotkań pokazuje więc jak na dłoni, że po piłkarzach Wisły możemy się spodziewać dosłownie wszystkiego.

Naszym zdaniem pozycja sandomierzan w ligowej tabeli nie oddaje realnego potencjału tego zespołu. Bramki strzeże dobrze znany w Ostrowcu Świętokrzyskim Stanisław Wierzgacz, który choć od czasu do czasu puścił przysłowiowego babola, to jednak często ratował nas w beznadziejnych sytuacjach. Co ciekawe, Staszek wskoczył do składu dopiero w szóstej kolejce, bowiem w pierwszych meczach bronił dziesięć lat młodszy Patryk Drzymała. Zobaczymy, czy po czterech puszczonych bramkach w Świdniku trener Pacholarz pozostawi go w wyjściowej jedenastce. W obronie inny dobrze znany w Ostrowcu Świętokrzyskim piłkarz, czyli 22-letni Kacper Górski, choć akurat on nie zadebiutował w pierwszej drużynie pomarańczowo-czarnych, a ponadto choćby doświadczeni Dawid Korona (w przeszłości m.in. Siarka, Juventa i Czarni Połaniec) i Daniel Chorab. Idziemy dalej – druga linia, w której mamy bardzo ciekawą mieszankę rutyny z młodością. Spory potencjał ma 19-letni Michał Mokrzycki, który zaliczył nawet debiut w Ekstraklasie w barwach Korony, a w ostatniej rundzie występował w Stali Stalowa Wola, inny były piłkarz KSZO Marcin Sudy oraz bardzo doświadczona dwójka – Andrij Nikanowycz i Jarosław Piątkowski. Ten pierwszy to Ukrainiec urodzony w Budapeszcie, najbardziej znany z występów w Resovii (lata 2010-14), a tego drugiego chyba żadnemu fanowi futbolu w wydaniu lokalnym nie trzeba przedstawiać. Jest jeszcze choćby Maciej Ziółek, który występował jeszcze w drużynie trenera Tadeusza Krawca, która tak dzielnie walczyła z Radomiakiem o historyczny awans do II ligi. Problemem Wisły wydaje się być brak skutecznego napastnika – dwa gole strzelił doświadczony Damian Juda, ale nie jest to raczej piłkarz, który zagwarantuje dwucyfrową liczbę bramek w sezonie. Spore nadzieje pokładane są w 19-letnim Kacprze Piechniaku (synu Piotra), ale ten jakby nie potrafi płynnie przejść z futbolu juniorskiego do piłki seniorskiej. Choć był jednym z czołowych zawodników w drużynie juniorów starszych Jagiellonii Białystok, to jednak w poprzednim sezonie w barwach II-ligowej Stali Stalowa Wola zaliczył 740 minut bez zdobytego gola. Nie zdobył go także w barwach Wisły i to pomimo tego, że w ostatnim spotkaniu wykonywał rzut karny. Ogółem jednak w Sandomierzu udało się zbudować naprawdę solidną ekipę, w której zachowane są odpowiednie proporcje, bowiem jest i bardzo zdolna młodzież, a także starzy wyjadacze, ograni w wyższych ligach. Wydaje się, że gdy drużyna otrzaska się już z III ligą, powinna przesunąć się zdecydowanie bliżej środka tabeli.

-Na pewno czeka nas jutro bardzo ciężkie spotkanie, bo Wisła po tym słabym początku sezonu nieco się odbudowała. Jest to bardzo dojrzała drużyna, myślę, że w tym elemencie nieco nas przewyższa. My nie czujemy się winni tej całej sytuacji (z meczu z Wiślanami – przyp. red.), dla mnie jest to komiczne, że na zawody przysyła się kogoś o odporności psychicznej sześciolatka, kto nie nadaje się do sędziowania. Niestety, po słabej pierwszej połowie nie dano nam szansy do rehabilitacji, postaramy się o to w meczu z Wisłą – powiedział trener Tadeusz Krawiec.

W jutrzejszym meczu do dyspozycji trenera Krawca powinni być Mateusz Mąka oraz Michał Grunt, którzy nie byli w kadrze meczowej na sobotni mecz z Wiślanami. W drużynie gości pauzuje obrońca Patryk Wilk, który już zdążył „zarobić” cztery żółte kartki, a także Daniel Chorab z powodu urazu.

Spotkanie rozpocznie się jutro o godzinie 20 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u