Teraz beniaminkowie

Jutrzejszy mecz przeciwko Wiślanom Jaśkowice będzie pierwszym z serii czterech z beniaminkami gr. IV III ligi. Trzy najbliższe rozegramy przy Świętokrzyskiej, co pozwala mieć nadzieję na powrót KSZO na zwycięską ścieżkę.

Wiślanie wywalczyli awans do III ligi po wygranym dwumeczu ze zwycięzcą grupy wschodniej IV ligi małopolskiej, a niedawnym drugoligowcem – Limanovią Limanowa. Był to historyczny sukces dla klubu z wsi liczącej sobie jedynie niewiele ponad tysiąc mieszkańców. Nic więc dziwnego, że radość po zakończeniu tego decydującego spotkania była przeogromna, zwłaszcza, że kwestię awansu musiała rozstrzygnąć dopiero dogrywka.

Wiślanie swoje spotkania rozgrywają na Stadionie Miejskim w Skawinie, oddalonej o około 12 kilometrów od Jaśkowic. Jednak miejscowa Skawinka nie radzi sobie już tak dobrze – w poprzedniej kampanii, gdy Wiślanie cieszyli się z awansu, klub ze Skawiny przeżywał gorycz spadku do klasy okręgowej. Dlaczego o tym wspominamy? Z tego względu, że na obiekcie w Skawinie grano już w grupie IV III ligi, wtedy kiedy ta była jeszcze trzecim poziomem rozgrywkowym. Skawinka po roku spadła jednak z III ligi i włodarze naszego jutrzejszego rywala ewidentnie nie chcą, by w przypadku ich klubu historia się powtórzyła.

Początek wyszedł piłkarzom z Małopolski stosunkowo dobrze. Choć po inauguracyjnym starciu podopieczni Wojciecha Ankowskiego ewidentnie czuli niedosyt, bowiem punkt ze Stalą Rzeszów dali sobie wyszarpać w doliczonym czasie gry, to w kolejnym meczu z Wisłą Sandomierz już sięgnęli po trzy punkty. I cztery kolejne spotkania także zakończyli bez porażki – wygrana w Chełmie oraz remisy kolejno z: Wólczanką, Orlętami i Avią dają nadzieję na skuteczną walkę o utrzymanie.

W kadrze Wiślan znajduje się kilku doświadczonych zawodników, a tym najbardziej znanym wydaje się być Łukasz Popiela. 32-letni pomocnik, który przez trzy ostatnie sezony był kluczowym graczem Unii Tarnów zdołał już zdobyć dla beniaminka cztery gole. Solidnym wzmocnieniem drugiej linii stał się także rok starszy Maciej Bębenek, mający na swoim koncie występy w Ekstraklasie w barwach Widzewa, Polonii Bytom i Górnika Zabrze. Ostatnie 4,5 roku Bębenek spędził w I lidze w barwach Sandecji i GKS Katowice, tak więc jeśli tylko będzie mu się chciało i ominą go problemy ze zdrowiem, powinien być wyróżniającym się ligowcem. Oprócz tej dwójki mamy jeszcze pomocnika Piotra Morawskiego, który bardziej znany jest kibicom futsalu, bowiem w barwach Wisły Krakbet Kraków i Rekordu Bielsko-Biała sięgał m.in. po Puchar i Superpuchar Polski, a nawet zagrał w europejskich pucharach (tych futsalowych oczywiście). Ponadto w kadrze drużyny prowadzonej przez trenera Ankowskiego jest m.in. były piłkarz rezerw Cracovii Mateusz Krasuski czy też Marcin Morawski, który kiedyś występował w III lidze małopolsko-świętokrzyskiej w barwach Przeboju Wolbrom. Ogółem jednak kadra nie rzuca na kolana, bo i w IV lidze Wiślanie nie należeli do ligowych krezusów, tyle, że tam pokazali charakter dystansując m.in. rezerwy Cracovii i ekipę Hutnika Nowa Huta.

Jeśli jednak ktoś myśli, że jutro czeka nas łatwy mecz, to jest w olbrzymim błędzie. Mecze przy Świętokrzyskiej z rywalami takimi jak Wiślanie często były ciężkimi bojami, o czym szczególnie powinna pamiętać np. tak zwana „loża szyderców”. To, że Jaśkowice mają 1000 mieszkańców i są nowicjuszem w III lidze jutro nie będzie miało żadnego znaczenia. Na pewno nie odstawią nogi i nie odpuszczą. Wszyscy przecież pamiętamy jak niespełna rok temu męczyliśmy się z Cosmosem Nowotaniec, a Wiślanie kadrowo są lepszą ekipą. Także jutro wszyscy tłumnie przybywajmy na Świętokrzyską i dopingujmy nasz zespół do jakże cennego zwycięstwa.

Mecz odbędzie się jutro na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim. Początek spotkania o godzinie 16.

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u