Pierwsza przegrana

W dżdżyste sobotnie popołudnie ponieśliśmy pierwszą ligową porażkę w tym sezonie. Soła Oświęcim pokazała że to, iż od kilku sezonów jest w czołówce 3 ligi nie jest przypadkiem, a i nam jako KSZO w zeszłym sezonie ten przeciwnik „nie leżał”.

Początek meczu to niemal pełna dominacja gospodarzy. Piłkarzy w czerwono-białe pasy ciągle było pełno w okolicy naszego pola karnego, i przy tym tworzyli sobie wiele sytuacji bramkowych. Bramka dla Soły padła jednak dopiero w 36 minucie, kiedy to z ponad 20 metrów pięknym uderzeniem popisał się Wojciech Jamróz. Konrad Zacharski robił co mógł, żeby obronić, jednak piłka skierowana w okienko bramki tylko przeszła mu po palcach. W pierwszej połowie naprawdę groźnie pod bramką Soły było, gdy po dośrodkowaniu Tymoszuka bramkarz minął się z piłką, ale niestety Jamróz (tym razem nasz) również się z nią minął. Uwzględniając wszystkie sytuacje strzeleckie, to przy lepszej skuteczności gospodarze mogli wygrywać nawet 4:0 po pierwszej połowie.

Druga połowa zaczęła się lepiej dla hutniczej jedenastki. Gra zaczęła wyglądać na wyrównaną i wydawało się, że kwestią czasu jest wyrównanie dla KSZO. Jednak w 58 minucie podczas rozgrywania piłki przez linię obrony Sołtykiewicz się poślizgnął, piłka mu odskoczyła… i Przemysław Knapik znalazł się w sytuacji 1 na 1 z Konradem Zacharskim i to ten pierwszy wyszedł z tego pojedynku zwycięsko. Od tego momentu nasza gra zrobiła się szarpana i coraz częściej groźne akcje przeprowadzała Soła. W 63 minucie, kiedy to gospodarze co rusz wbiegali z piłką w nasze pole karne strzał napastnika Soły lecący w światło bramki ręką obronił… Sołtykiewicz co poskutkowało żółtą kartką i rzutem karnym. Do „jedenastki” podszedł Dawid Dynarek i było 3:0 dla gospodarzy. Niecałe dziesięć minut później na skutek wręcz szaleńczych akcji naszego zespołu udało się strzelić bramkę, kiedy to będąc w narożniku pola karnego Łukasz Jamróz  wstrzelił piłkę w pole bramkowe i z najbliższej odległości gola strzelił Dominik Cheba. W 83 minucie mieliśmy podobną sytuację do tej, w której arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy. Uderzenie jednego z naszych piłkarzy zostało zablokowane ręką przez obrońcę Soły, jednak tym razem sędzia nie zdecydował się na podyktowanie „jedenastki”, z czego ewidentnie niezadowolony był trener Krawiec. W samym doliczonym czasie była jeszcze jedna sytuacja, kiedy to do wychodzącego na dogodną pozycję Mąki dośrodkowywał Kapsa. Jednak sędzia liniowy dopatrzył się spalonego co zostało niewybrednie skomentowane przez Jakuba Kapsę… i skończyło się dla niego żółtą kartką.

Soła Oświęcim –  KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1 (1:0)

1:0 Wojciech Jamróz 36 minuta

2:0 Przemysław Knapik 58 minuta

3:0 Dawid Dynarek 64 minuta (z rzutu karnego)

3:1 Dominik Cheba 78 minuta

Soła: Gargasz – Kasolik, Wadas, Drzymont, W.Jamróz – Gleń, Dynarek (72′ Szewczyk), Wawoczny (86′ Szymczak), Hałgas (89′ Stankiewicz) – Cygnar (90′ Bała), Knapik (66′ Snadny). 

KSZO: Zacharski – D.Cheba (82′ Jakubowski), Sołtykiewicz, Mężyk, Kurdyvatsev – P.Cheba (55′ Kapsa), Sarwicki, Mikołajek (66′ Mąka), Puton (62′ Czajkowski), Tymoszuk (46′ Łokieć) – Ł.Jamróz.

Sędziował: Piotr Burak (Zamość)

Żółte kartki: Wadas, Snadny – Mężyk, Kurdyvatsev, Sołtykiewicz, Kapsa.

Już teraz zapraszamy na kolejny mecz przy Świętokrzyskiej, w którym 9 września o godz. 16 zmierzymy się z beniaminkiem Wiślanami Jaśkowice.

Wszystkich kibiców zachęcamy do dyskusji na tematy związane z klubem na www.forumKSZO.pl

Zapraszamy do komentowania na forum:
www.forumKSZO.pl

stat4u